O wyniku wyborów do Senatu może przesądzić siedem stanów USA
We wtorkowych wyborach Amerykanie zdecydują o obsadzie setek stanowisk w Kongresie i władzach stanowych. Uwaga opinii publicznej skupia się jednak wokół rywalizacji o mandat senatora w siedmiu stanach. Wyniki tych wyborów odpowiedzą na najważniejsze pytanie, czyli która z partii będzie miała większość w Senacie.

Główną stawką wtorkowych wyborów w połowie drugiej kadencji Donalda Trumpa jest nowy układ sił w Kongresie. Przesądzone jest, zdaniem ekspertów, że Partia Republikańska straci obecną przewagę w Izbie Reprezentantów. Większe wątpliwości budzi to, co stanie się w wyborach do Senatu.
Obywatele USA wybiorą we wtorek 35 ze 100 senatorów. 20 senatorów będzie pochodzić ze stanów tradycyjnie zdominowanych przez prawicę. Demokraci, którzy mają obecnie 47 senatorów, muszą utrzymać swoje mandaty, a do tego przejąć co najmniej cztery miejsca należące obecnie do republikanów. W praktyce kwestia większości rozstrzygnie się w siedmiu stanach, gdzie sondażowe różnice między kandydatami są niewielkie.
Polecamy: Amerykanie głosują w wyborach połówkowych. Czy demokraci przejmą Kongres?
Teksas może wysłać do Senatu pierwszego demokratę od 1988 r.
W Teksasie kandydat demokratów James Talarico zmierzy się z popieranym przez prezydenta USA Donalda Trumpa stanowym prokuratorem generalnym Kenem Paxtonem.
Paxton ma za sobą liczne skandale korupcyjne i obyczajowe, a także impeachment. Talarico to stanowy kongresmen, postulujący zasypanie podziałów politycznych. Byłby pierwszym senatorem Teksasu z Partii Demokratycznej od 1988 r.
Średnia z sondaży, obliczona przez portal RealClearPolitics (RCP), daje Talarico przewagę 2,6 pkt. proc.
Polityczna sensacja w Michigan
Drugi z najpilniej obserwowanych pojedynków do Senatu toczy się w Michigan. Rywalem kandydata lewego skrzydła Demokratów Abdula El-Sayeda jest były kongresmen i reprezentant republikańskiego establishmentu Mike Rogers.
Na ostatniej prostej przed wyborami Rogersa poparła Haley Stevens – polityczka Partii Demokratycznej, która także ubiegała się o poparcie partii w wyścigu o fotel senatora.
Sondaże uwzględniane przez RCP dają El-Sayedowi przewagę 5 pkt. proc. nad Rogersem.
Trump grozi, że nie uzna wyników wyborów na Alasce
Kontrowersje towarzyszą też wyborom na Alasce. Tam była kongresmenka Partii Demokratycznej Mary Peltola ma szansę na odebranie mandatu senatorowi z Partii Republikańskiej Danowi Sullivanowi.
Na pierwszy plan w tej kampanii wysunęła się jednak kandydatura innego Dana Sullivana, a konkretnie Daniela J. Sullivana Jr. To emerytowany nauczyciel, startujący jako kandydat niezależny.
Polecamy: Ameryka traci w oczach Europejczyków. Polacy nadal ją kochają
„New York Times” podawał, że Sullivan miał zostać zachęcony przez działaczy demokratów do udziału w wyborach ze względu na podobieństwo jego nazwiska do nazwiska kandydata republikanów – tak, aby zmylić wyborców. Peltola zaprzecza, by miała z tym cokolwiek wspólnego.
Trump bezskutecznie starał się, by sąd wstrzymał z tego powodu zatwierdzenie ewentualnej wygranej Peltoli. Zapowiedział jednak, że nie uzna wyborów na Alasce za uczciwe.
Według RCP sondaże dają Peltoli średnią przewagę 1 pkt. proc.
W Ohio, Kansas i Maine sondaże dają przewagę demokratom
W Ohio obecny senator republikanów Jon Husted mierzy się z kandydatem demokratów Sherrodem Brownem. Husted swój mandat objął po tym, gdy wiceprezydentem został jego poprzednik J.D. Vance. przede wszystkim – pośladkach. Brown to z kolei wieloletni senator, znany przede wszystkim z poparcia dla związków zawodowych i klasy robotniczej. Demokrata prowadził w sondażach zagregowanych przez RCP o 2,7 pkt. proc.
Jednym z największych zaskoczeń obecnego cyklu jest pojedynek w Kansas. Senator Roger Marshall wystawiony przez Partię Republikańską ubiega się o reelekcję. Stoczy pojedynek z kandydatem Demokratów, pastorem Adamem Hamiltonem.
Marshall jest z zawodu lekarzem. Na jego popularności odbiła się publikacja dziennika „The New York Times”, w której dziennikarze wskazali, że agresywnie ściągał zaległe opłaty od pacjentów. Koszty opieki medycznej i funkcjonowanie systemu opłat pozostają jednym z głównych źródeł frustracji amerykańskich wyborców.
Hamilton jest z kolei pastorem w Leawood, gdzie przewodzi największej kongregacji Zjednoczonego Kościoła Metodystów w Stanach Zjednoczonych. W swojej kampanii koncentrował się na kryzysie kosztów życia i sprzeciwie wobec wojny z Iranem.
Polecamy: Amerykański paradoks. Gospodarka rośnie, a wyborcy narzekają na drożyznę
Według średniej z sondaży RCP Hamilton ma przewagę 3,6 pkt. proc. nad Marshallem.
Najtrudniejszy do przewidzenia może być wynik wyścigu w Maine. Od lat w Senacie reprezentuje go republikanka Susan Collins. Będzie walczyć o reelekcję z Troyem Jacksonem, który zastąpił poprzedniego kandydata demokratów, byłego żołnierza Grahama Platnera. Platner wycofał się ze startu po serii oskarżeń o napaści seksualne.
Według średniej RCP Jackson utrzymuje przewagę 2,8 pkt. proc. nad Collins. W 2020 r. jednak sondaże nie doszacowały poparcia dla Collins o ponad 10 proc.
W Iowa w sondażach prowadzi kandydatka republikanów
Najbardziej zacięty może się okazać pojedynek w stanie Iowa. Republikanka Ashley Hinson ubiega się tam o urząd zwolniony przez senatorkę z tej samej partii Joni Ernst. Jej oponentem jest deputowany do stanowego parlamentu Josh Turek, wywodzący się z konserwatywnego skrzydła demokratów. Oboje kandydatów jest przeciwko pomysłowi Trumpa, by USA importowały paliwo z Rosji. Oboje domagają się też szybkiego zakończenia wojny z Iranem. Według średniej RCP Hinson prowadzi w sondażach z przewagą 0,5 pkt. proc.
Polecamy: Trump odgraża się demokratom. „Jak przejmą Kongres, będę panem weto”
Źródło: PAP