Prezydent: Sytuacja wokół TK to nie tylko zbrodnia na konstytucji RP, to coś więcej, to błąd
Prezydent Karol Nawrocki winą za sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego obarczył premiera Donalda Tuska. Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego stwierdził, że spotkanie odbywa się w czasie „poważnego kryzysu konstytucyjnego”.

– Przedmiotem naszego spotkania miały być w założeniu przede wszystkim stan i przyszłość polskiego bezpieczeństwa, w tym także strategiczne znaczenie całej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na terytorium Rzeczypospolitej. To sprawy najwyższej wagi państwowej. Jednak działania rządu, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, z ostatniego piątku sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść dzisiaj obojętnie – mówił prezydent na otwarciu posiedzenia RBN.
Jego zdaniem w obecnej sytuacji „uzasadnione są najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec TK”. Przypomniał, że „ci, którzy dali sobie prawo do zawieszania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i przejęcia ich obowiązków, działają bez jakiejkolwiek podstawy prawnej”. Dodał, że taką opinię wygłosili zarówno pierwszy prezes Sądu Najwyższego, jak i prezesi NSA oraz Naczelnej Rady Adwokackiej.
Prezydent: pełną odpowiedzialność ponosi Donald Tusk
Karol Nawrocki powiedział, że spotkał się z policyjnymi związkowcami. Jak stwierdził, policjanci wiedzą, że „zostali przedmiotowo wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza”. Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo – dodał prezydent. Zauważył też, że w Polsce obowiązuje zasada, zgodnie z którą władza nie może być nieograniczona.
– Pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony Kancelarii Premiera, ponosi jeden człowiek, człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nim występuję, a więc premier Donald Tusk – stwierdził prezydent.
Byli prezesi TK: działania sędziów mają przywrócić zgodne z konstytucją funkcjonowanie Trybunału
Jego zdaniem to, co wydarzyło się przez weekend, to nie tylko „zbrodnia na Konstytucji RP, to coś więcej, to błąd”. – Pan premier już wie, że popełnił błąd, i oboje też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące – powiedział prezydent, zwracając się do premiera.
Zauważył też, że te działania niszczą wizerunek Polski za granicą, odstraszają inwestorów oraz podważają zaufanie społeczne. Dlatego oczekuje od szefa rządu „opamiętania, naprawy i oddania spraw Polski Polakom”.
Prezydent: nie przejdę nad tym do porządku dziennego
– Przed nami Święto Niepodległości. Oczekuję, że przed nim, przed rozpoczęciem tygodnia, w którym będziemy jako naród wspólnie świętować, będzie pan premier gotowy do ograniczenia zapędów swojej władzy i zaprzestania nielegalnych działań pana przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego, to rzecz oczywista, bez bezpieczeństwa wewnętrznego, to są warunki nierozłączne – mówił prezydent.
Zapowiedział też, że nie ustąpi w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. – Chcę powiedzieć panu premierowi i wszystkim obecnym na RBN, że oczywiście nie przejdę nad tym do porządku dziennego; wykorzystam wszystkie dostępne mi prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP – dodał Karol Nawrocki.
Karol Nawrocki: oczekuję konkretnych informacji ws. przygotowań do stałej obecności wojsk USA
Prezydent zabrał też głos w sprawie, w której początkowo zwołał obrady RBN, czyli stałej obecności wojsk USA w Polsce. – To jeden z filarów odstraszania potencjalnego agresora. To ważny element bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. To również świadectwo zaufania pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi – zauważył.
Dodał, że zaufanie sojusznicze nie zależy od deklaracji, ale od pokazania, że jest się „zdolnym do realizacji zobowiązań”. – Dlatego dzisiejsza rozmowa będzie dotyczyła obecności wojskowej USA w Polsce, w tym perspektyw jej trwałego umocnienia. Chodzi o konkretne działania, ustalone terminy i przygotowanie decyzji, które wszyscy musimy podjąć – powiedział prezydent.
Karol Nawrocki oczekuje więc od rządu „konkretnych informacji w sprawie stopnia realizacji przygotowań do stałej obecności wojsk sojuszniczych, przygotowanych aktów prawnych i zasobów niezbędnych do realizacji tego przedsięwzięcia, które jest fundamentalne i zasadnicze dla współpracy z naszym strategicznym partnerem”. Wezwał też władze do jak najwyższego poziomu sprawczości i zaangażowania.
Stała baza wojsk USA w Polsce. „Decyzja prawdopodobnie pod koniec roku”
Obecność wojsk amerykańskich jest bowiem – zdaniem prezydenta – potrzebna wobec agresywnej polityki Rosji. – Minęło już ponad 13 miesięcy od naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, podejmowane są kolejne działania zmierzające do destabilizacji naszego bezpieczeństwa i o tym też jest ta niejawna część posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego – stwierdził.
Baza amerykańska będzie więc, zdaniem prezydenta, skuteczną formą odstraszania Moskwy. – Żadna forma eskalacji nie może wydawać się Federacji Rosyjskiej (...) opłacalna. Będzie to możliwe, gdy potencjał odstraszania naszej armii i potencjał obecnych na naszym terytorium sojuszników będzie znacząco wzmacniany – podsumował Karol Nawrocki.