9 na 10 dużych i średnich firm planuje inwestycje kwalifikujące się do dotacji. Przeszkodą formalności

W 2026 r. 92 proc. dużych i średnich firm zamierza zrealizować inwestycje, które kwalifikują się do wsparcia publicznego. Choć odsetek firm, które w przeszłości spotkały się z odmową, jest niewielki, to przedsiębiorcy skarżą się na skomplikowane procesy i wymogi.

Jedynie 5 proc. dyrektorów finansowych uważa obecną strukturę finansowania firmy za optymalną – wynika z raportu KPMG. Największym zagrożeniem jest presja dostawców na skracanie terminów płatności, którą wskazuje 36 proc. ankietowanych. Inne trudności to nadmierny poziom zapasów, zatory płatnicze oraz regulacje podatkowe zwiększające złożoność operacyjną i ryzyko.

Równocześnie w gronie średnich i dużych firm 92 proc. planuje w 2026 r. realizować projekty potencjalnie kwalifikujące się do wsparcia dotacyjnego. Wśród przedsiębiorstw o przychodach powyżej 100 mln zł odsetek ten wynosi już 96 proc.

34 proc. ankietowanych wskazuje jednak jako barierę skomplikowany proces aplikacyjny oraz rozbudowaną dokumentację. Nieco mniej, bo 28 proc., narzeka na trudności w spełnieniu wymogów formalnych i kryteriów kwalifikowalności. Najrzadziej po dotacje zamierzają sięgać firmy z sektora finansowego (18 proc.) i motoryzacyjnego (14 proc.).

Firmy planują przede wszystkim inwestycje w digitalizację i automatyzację oraz projekty badawczo-rozwojowe, a także w rozwój kompetencji pracowników i szkolenia.

84 proc. średnich i dużych firm skorzystało w ciągu ostatnich trzech lat ze wsparcia publicznego. Jedynie 12 proc. przedsiębiorstw spotkało się z odmową.

Ulgi, dotacje i wsparcie publiczne przestały być rozwiązaniem okazjonalnym i stały się istotnym elementem strategii finansowania rozwoju, choć nadal pozostają obciążone barierami proceduralnymi i organizacyjnymi – uważa Kiejstut Żagun, szef zespołu ds. innowacji, ulg i dotacji w KPMG.