Adam Szłapka po posiedzeniu rządu: myślę, że kandydatura Macieja Berka do TK znajdzie większość

Myślę, że kandydatura Macieja Berka do TK znajdzie większość w sejmie” – powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka po posiedzeniu gabinetu. Przedstawił też przyjęte przez rząd dokumenty, wśród których jest program poszukiwania surowców krytycznych oraz autopoprawka umożliwiająca samorządom zakazywanie najmu krótkoterminowego.

W trakcie środowego posiedzenia rządu ministrowie przyjęli cztery projekty ustaw. Pierwsza ma porządkować pracę osób delegowanych do placówek zagranicznych, niebędących pracownikami MSZ, ograniczając i upraszczając ograniczyć i uprościć formalności. Druga przyjęta ustawa ma przyspieszyć oddłużanie osób fizycznych – sąd nie ma być obarczony kontrolowaniem wszystkich czynności, a rzecznik rządu zapewnia, że to ułatwienie dla obywateli. Kolejny projekt porządkuje i precyzuje rozliczanie VAT w niektórych transakcjach w UE.

– Przedsiębiorcy zyskają większą pewność prawną w stosowaniu przepisów o VAT – zapewnił rzecznik rządu Adam Szłapka.

Wreszcie rząd przyjął autopoprawkę do własnego projektu ustawy o zmianie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw. Zmiany sprawią, że gminy, wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły tworzyć strefy objęte zakazem najmu krótkoterminowego.

Gabinet Donalda Tuska przyjął także rozporządzenie mające przyspieszyć duże inwestycje. Ma ono sprawić, że uzyskanie zgody środowiskowej będzie prostsze. Ostatnim przyjętym dokumentem jest uchwała ustanawiająca „Krajowy program poszukiwania surowców krytycznych”.

– Surowce krytyczne są kluczowe do produkcji baterii, samochodów elektrycznych, w energetyce i nowych technologiach. Uchwała daje Ministerstwu Klimatu możliwość przyspieszenia prac nad ich poszukiwaniem w Polsce – wyjaśniał Adam Szłapka.

„Myślę, że kandydatura Macieja Berka do TK znajdzie większość"

Rzecznik rządu odpowiedział też na pytanie o kandydaturę Macieja Berka „prawej ręki" premiera Donalda Tuska i do niedawna ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu do Trybunału Konstytucyjnego.

– Uważam, że to bardzo dobra kandydatura. Trudno mi powiedzieć, czy koalicja jest podzielona w tej sprawie. Na pewno ta kandydatura jest dyskutowana [...] Myślę, że otrzyma odpowiednią większość w sejmie. Maciej Berek nigdy nie był posłem ani senatorem. Jest bardzo dobrym prawnikiem, a jego kompetencje są moim zdaniem doceniane przez wszystkie strony dyskusji politycznej w Polsce – przekonywał.

Polecamy: Z rządu do Trybunału? Kandydatura Macieja Berka dzieli koalicję

Odniósł się też do zarzutu o hipokryzję – w 2024 r. koalicja rządząca przegłosowała projekt ustawy, która zakazywała byłym parlamentarzystom i ministrom kandydowania na sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez cztery lata po zakończeniu pełnienia funkcji. Ustawa nie weszła wtedy jednak w życie z powodu weta prezydenta Andrzeja Dudy.

– Tak, nasza ustawa przewidywała, że ministrowie muszą mieć karencję, ale te przepisy nie obowiązują, bo zostały zablokowane przez Andrzeja Dudę. Jeśli znowu pojawi się taka ustawa, to za nią zagłosuję. Uważam, że Maciej Berek jest bardzo dobrym kandydatem. Nijak nie da się go porównać do takich polityków jak [sędzia TK Stanisław] Piotrowicz czy [sędzia TK Krystyna] Pawłowicz, czy najbardziej karykaturalna postać, czyli [prezes TK Bogdan] Święczkowski – skwitował.