Amerykańskie ostrzeżenie dla statków. Rusza blokada morska Iranu

Dowództwo Centralne USA ostrzega załogi wszystkich statków na Bliskim Wschodzie. Od godz. 16 czasu polskiego każda jednostka wypływająca z irańskich portów lub płynąca w ich stronę będzie podlegać "przechwyceniu, zawróceniu i zajęciu”, niezależnie od flagi, pod jaką żegluje.

Według ostrzeżenia dozwolone będą dostawy materiałów humanitarnych, jak żywność i leki. Statki, które zadeklarują takie towary, będą jednak dokładnie sprawdzane. Blokada morska nie będzie dotyczyć jednostek, które płyną do i z innych krajów Zatoki Perskiej.

Blokadę zapowiedział Donald Trump po fiasku negocjacji z Iranem. Jego zdaniem to sposób na pozbawienie Teheranu dochodów ze sprzedaży ropy i nacisk na reżim. Prezydent zapowiedział też, że US Navy będzie ścigać tankowce i inne statki, które zapłacą haracz Iranowi za przepłynięcie Ormuz.

– Nadejdzie czas, kiedy będziemy mieli zasadę „wszyscy wchodzą i wychodzą”. Ale to nie będzie procent (ruchu). To nie będzie na zasadzie twój przyjaciel, sojusznik (przepłynie), to będzie na zasadzie „wszystko albo nic”. I to nie będzie zbyt odległe w czasie – mówił Trump na antenie "Fox News". Przyznał jednak, że takie działania utrzymają wysokie ceny ropy naftowej nawet do listopada.

Po tych zapowiedziach ceny ropy poszły w górę i znów przekroczyły barierę 100 dolarów za baryłkę.

Zawieszenie broni Iran i USA zawarły w nocy z wtorku na środę. Miało obowiązywać dwa tygodnie i doprowadzić do otwarcia kluczowego szlaku transportu ropy z Zatoki Perskiej – cieśniny Ormuz. Jest ona zamknięta praktycznie od wybuchu wojny 28 lutego. To spowodowało światowy kryzys paliwowy i podniosło ceny baryłki ropy do ponad 100 dolarów. W konflikcie zginęli już najważniejsi politycy i dowódcy wojskowi Iranu. Z kolei Teheran ostrzeliwał rakietami i dronami zarówno Izrael, jak i swoich arabskich sąsiadów.

W niedzielę prezydent Donald Trump postawił kolejne ultimatum Iranowi (z wcześniejszych się wycofywał i wielokrotnie zmieniał zdanie). W kolejnych swoich wpisach groził, że jeśli Teheran nie zgodzi się na porozumienie, to on „zniszczy cywilizację”.