Apple zapowiada nową Siri. Wreszcie ma dorównać rywalom

Apple na konferencji WWDC pokazało nową Siri. Będzie ona oparta na Gemini od Google'a i wreszcie ma dorównać możliwościami innym asystentom AI.

W 2026 r. nie dostaniemy jednak pełnej wersji asystenta głosowego – podaje CNN. Zobaczymy tylko wersję testową, otwartą dla wszystkich użytkowników ekosystemu Apple.

Co będzie potrafił nowy asystent? Przede wszystkim Siri wreszcie dostanie osobną aplikację, w której będzie działać jak Gemini, Claude, ChatGPT i inne tego typu chatboty AI. Będzie też w stanie wykorzystywać dane z iPhone'a i innych urządzeń Apple. Do tego będzie też można zadawać jej pytania za pomocą zdjęć wykonanych telefonem.

Apple pokazało też, jak AI potrafi przeorganizować zakładki w Safari czy reagować na prompty, albo podsumować rozmowę w SMS, czy przeanalizować i opisać obraz z kamer domowych podłączonych przez Apple Home. Jednocześnie jednak koncern dodaje, że niektóre zadania, jak choćby wykorzystanie generatywnej AI do tworzenia obrazów, będą miały dzienny limit.

„Jeśli Apple dobrze to dostarczy klientom, to Siri przestanie być tylko funkcją, a stanie się nową warstwą interakcji dla sprzętu Apple" – tłumaczy w mailu do CNN Francisco Jeronimo, analityk z International Data Corporation.

Apple zawarło pakt z Google

Nowa wersja Siri to szansa dla Apple, by dogonić konkurencję. Koncern z Cupertino ma bowiem poważne problemy z AI. Obiecywał już od kilku lat mądrzejszego asystenta czy wprowadzenie sztucznej inteligencji do swojego sprzętu, to plany jednak się nie powiodły. – Apple nie zrobiło nic, co zwróciłoby uwagę klientów – ostro ocenia Gene Munster, współzałożyciel firmy Deepwater Asset Management.

Apple postanowiło więc pójść na skróty. Firma zawarła umowę z Google i to modele AI od tej firmy będą napędzać Siri. To może oznaczać dobre wieści dla Polaków. Gemini nie ma bowiem problemów z językiem polskim i w ten sposób wreszcie Siri będzie w stanie przemówić w naszym języku. Choć na razie Apple nie mówi nic o językowej dostępności Siri. Funkcje Apple Intelligence zaś w Polsce nie działały. Do tego, by z nich skorzystać, trzeba było telefon przestawić na język angielski, bo po ustawieniu polskiego, jako języka domyślnego systemu, funkcje AI były niedostępne.

To też ostatnia szansa Apple, by przekonać inwestorów, że koncern wie, jak wykorzystać odpowiednio AI. Nowy szef firmy John Ternus, który we wrześniu przejmie kontrolę nad Apple od Tima Cooka, będzie więc miał trudne zadanie przed sobą. Jednak zdaniem analityków koncern nie tylko może nadrobić dystans do konkurencji, ale i zyskać przewagę na rynku AI dzięki temu, że na rynku jest ponad 2,5 miliarda urządzeń ze znakiem jabłka w logo. – Na pewno tego nie zepsują. Mają za dużo do stracenia – podsumowuje Munster.