ASM SFA: w kwietniu wzrosły ceny w sieciach handlowych
Po stabilizacji w marcu, w kwietniu ceny w sieciach handlowych ponownie zaczęły rosnąć – wynika z najnowszego Badania i Raportu Koszyk Zakupowy autorstwa ASM SFA.
Według z badania średnia cena koszyka zakupowego w ubiegłym miesiącu wzrosła o 4,19 zł, czyli 1,33 proc. i wyniosła 319,02 zł
W 9 na 13 sieci objętych analizą ceny badanych produktów były wyższe niż przed miesiącem. Koszyk o wartości poniżej 300 zł dostępny jedynie w dwóch sklepach.
Analizowany koszyk był najtańszy w Auchan, gdzie kosztował z ceną 282,37 zł. To wzrost o 8,26 zł, czyli o ok. 3 proc. więcej niż w marcu 2025 r. Najdroższy był w POLOmarket z ceną koszyka 342,74 zł.
Na zdjęciu widać osobę na zakupach w supermarkecie. Fot. Albert Zawada/PAP
Szymon Negacz stworzył WiseVentures, by z pomocą swojej grupy doradczo-wdrożeniowej wspierać komplementarne spółki w fazie wzrostu. W pierwszej kolejności postawił na Lean Action Plan poprawiający efektywność w małych i średnich firmach. Fundusz już pracuje nad kolejnymi inwestycjami.
Konta oszczędnościowe dają wysokie oprocentowanie, ale nie tylko. Wyróżniają się dużą elastycznością, bo umożliwiają wcześniejszą wypłatę pieniędzy z zachowaniem odsetek i kapitalizują je co miesiąc.
To ciekawe, że by zobaczyć najważniejszą wystawę sztuki XX i XXI wieku w Polsce nie jedzie się do Warszawy czy Krakowa, ale do... Łodzi. To tam właśnie pokazywane są „Sposoby widzenia”.
Akcjonariusze IPF, brytyjskiej spółki kontrolującej polskiego Providenta, zgodzili się na wykup akcji przez amerykańską firmę inwestycyjną. Transakcja ma być sfinalizowana jeszcze w tym półroczu, a jej efektem będzie wycofanie pożyczkodawcy z londyńskiej giełdy. Co to oznacza dla polskiej spółki?
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze ustawy o przyjęciu funduszy z instrumentu unijnego SAFE. W piątek odniósł się do tego premier Donald Tusk. Zapowiedział, że i tak wprowadzi program „Polska Zbrojna”, a pieniądze do wojska popłyną. Jednak funkcjonariusze policji i Straży Granicznej mają powody do smutku – oni nie mogą liczyć na unijne wsparcie. Decyzja prezydenta może mieć kosztowne długofalowe polityczne skutki nie tylko dla niego, ale również dla szerokiej prawicy.