Balczun: JSW ma tygodnie na ratunek, bankructwo ostatecznym scenariuszem

JSW znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów w historii, a jej płynność finansowa może skończyć się na przełomie stycznia i lutego – oświadczył we wtorek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.

– Musimy znaleźć rozwiązanie, które będzie ratowało płynność. (...) Płynność tak naprawdę kończy się w styczniu, w lutym. Zostało parę tygodni na negocjacje. (...) Bankructwo to ostateczny scenariusz – stwierdził minister na antenie Polsat News.

JSW ciążą rozdmuchane koszty pracownicze, a inne koszty wydobycia również są wysokie

Balczun wskazał, że problemy JSW wynikają z bardzo długiego cyklu dekoniunktury na rynku węgla koksującego, ale także z nadmiernego rozdmuchania kosztów w przeszłości.

Jego zdaniem źródła obecnej sytuacji sięgają wcześniejszych lat, w tym decyzji poprzednich zarządów i ekip politycznych, które doprowadziły do wzrostu kosztów, w tym wynagrodzeń, oraz podpisania wieloletnich porozumień społecznych.

Czytaj także: „Rzeczpospolita”: to politycy i związki zawodowe dobiły JSW

Według szefa MAP JSW zużyła już cały fundusz stabilizacyjny, który miał zabezpieczać spółkę na trudne czasy, a obecnie generuje straty sięgające kilkuset mln zł miesięcznie, coraz bardziej się zadłużając.

Minister zaznaczył, że rynek węgla koksującego jest obecnie zalewany surowcem z zagranicy, m.in. z Indonezji. W efekcie ceny spadły o kilkadziesiąt proc., podczas gdy koszty w Polsce w tym samym czasie znacząco wzrosły.

Jego zdaniem JSW powinna przetrwać w interesie bezpieczeństwa gospodarczego , co – jak ocenił – rozumieją również związki zawodowe.

Balczun przypomniał, że rząd doprowadził do objęcia JSW ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, co umożliwia m.in. urlopy górnicze i redukcję zatrudnienia. Jednocześnie wskazał na możliwe scenariusze pośrednie w przypadku braku porozumienia, w tym formalny proces sanacji.

Związki zawodowe nie zgodziły się na oszczędności, w tym m.in. zawieszenie czternastej pensji

Organizacje związkowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej przekazały w poniedziałek, że nie wyraziły zgody na podpisanie porozumienia oszczędnościowego przedstawionego wcześniej przez zarząd spółki, dodając jednocześnie, że cięcia świadczeń pracowniczych, których chciał zarząd, wynosiły niemal 8 mld zł.

W piątek zarząd JSW zaapelował do związkowców, by odnieśli się do projektu porozumienia przewidującego czasowe zawieszenie wybranych świadczeń płacowych i dostosowanie poziomu kosztów wynagrodzeń do aktualnej sytuacji na rynkach węgla koksowego i koksu oraz do bieżących możliwości finansowych spółki.

– Działania te są odpowiedzią na istotne pogorszenie sytuacji płynnościowej JSW w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy – podkreślili przedstawiciele kierownictwa spółki.

Projekt porozumienia zawieszającego, przewidujący jego podpisanie przez spółkę, reprezentatywne organizacje związkowe i wiceministra aktywów państwowych, zakłada, że porozumienie czasowo zawiesi stosowanie postanowień niektórych dotychczas obowiązujących porozumień zbiorowych ze związkami, zawiesi też gwarancje z porozumienia z 31 marca 2021 r. dotyczącego warunków pracy.

Zarząd JSW zaznaczył, że zawarcie porozumienia to kluczowy warunek umożliwiający pozyskanie finansowania zarówno ze strony państwowych, jak i prywatnych instytucji finansowych.

W opinii związkowców projekt tzw. porozumienia zawieszającego, przedstawiony przez zarząd JSW, oznacza trzy lata obniżenia dochodów pracowników, osłabienia ich ochrony i ograniczenia świadczeń.

Wśród punktów porozumienia jest oświadczenie pracodawcy, że dołoży on wszelkich starań, aby do końca lutego 2026 r. uzyskać finansowanie niezbędne dla dalszego funkcjonowania spółki, z zastrzeżeniem, że jego udzielenie jest uzależnione od wdrożenia planu restrukturyzacji, w tym obniżenia kosztów pracy. Od przyjęcia i akceptacji przez związki ograniczenia kosztów pracy uzależnione jest też udzielenie JSW pożyczki z Funduszu Reprywatyzacji w wysokości 2,9 mld zł, co leży po stronie resortu aktywów.

Projekt przewiduje całkowite zawieszenie w latach 2025-2027 czternastej pensji, wypłatę nagrody barbórkowej za 2026 r. ograniczonej do maksymalnie 30 proc. i jej brak w latach 2027-2028, a także zawieszenie w całości w latach 2026-2028 deputatu węglowego, premii i dodatków BHP, biletów z Karty Górnika czy korzystniejszych zasad świadczeń za chorobowe i urlopy.

25 listopada 2025 roku JSW podała, że jej strata netto po trzech kwartałach 2025 r. sięgnęła narastająco 2,9 mld zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 7 mld zł, a wynik EBITDA minus 1,4 mld zł. W samym trzecim kwartale JSW wypracowała 2,3 mld zł przychodów ze sprzedaży, przy stracie brutto ze sprzedaży w wysokości 524 mln zł. EBITDA bez zdarzeń jednorazowych wyniosła minus 485 mln zł, a strata netto 794 mln zł.

15 grudnia 2025 r. minister Balczun podał, że JSW potrzebuje ok. 3 mld zł finansowania, by zapewnić sobie płynność w 2026 r.

Czytaj także: JSW z prawie 800 mln zł straty netto w III kwartale. Spółka tłumaczy wyniki niestabilnym rynkiem

Źródło: PAP