Berlin: więcej amerykańskiej broni produkowanej w Niemczech
Niemcy chcą rozszerzyć współpracę z USA w przemyśle obronnym i uruchomić na swoim terytorium produkcję wybranych amerykańskich systemów uzbrojenia lub ich komponentów na licencji.

Berlin przekonuje, że nie stoi to w sprzeczności z celem zwiększenia europejskiej niezależności w dziedzinie obronności.
Minister obrony Boris Pistorius poinformował w środę, że Niemcy są zainteresowane produkcją amerykańskich systemów uzbrojenia lub części tych systemów na licencji w kraju. Jak wyjaśnił, ma to umożliwić szybsze zwiększenie zdolności obronnych w sytuacji, gdy Europa intensywnie się zbroi, a własne moce produkcyjne pozostają ograniczone.
Szef niemieckiego resortu obrony podkreślił, że Berlin potrzebuje zdolności, których obecnie nie posiada lub których nie jest w stanie wytworzyć w wystarczającej liczbie w krótkim czasie. Wskazał, że chodzi o systemy niezbędne w perspektywie najbliższych 10–15 lat, a zainteresowanie obejmuje m.in. obszary związane z programem myśliwca F-35.
Czytaj również: Akcje firm obronnościowych lecą w dół na europejskich giełdach. To efekt jednej decyzji Berlina
Pistorius odniósł się również do zarzutów, że produkcja amerykańskiego uzbrojenia w Niemczech może osłabić europejskie ambicje uniezależnienia się od Stanów Zjednoczonych. Jak zaznaczył, większa niezależność europejskiego przemysłu obronnego nie oznacza rezygnacji z wykorzystywania lub produkcji systemów amerykańskich, jeśli odpowiadają one potrzebom sojuszników.
Deklaracje padły podczas wspólnej konferencji prasowej kanclerza Friedricha Merza, ministra obrony oraz sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego, po posiedzeniu niemieckiego rządu poświęconym polityce bezpieczeństwa. Spotkanie odbyło się na kilka dni przed szczytem NATO.
Kanclerz Merz podkreślił, że celem Niemiec jest uczynienie NATO bardziej europejskim poprzez zwiększenie odpowiedzialności państw europejskich za własną obronę, przy jednoczesnym utrzymaniu silnych więzi transatlantyckich. Według niego ograniczanie jednostronnych zależności od USA leży w interesie obu stron Sojuszu.
Czytaj również: Rządy Niemiec i Francji zostaną udziałowcami KNDS. Berlin ogłosił dużą transakcję
Sekretarz generalny NATO ocenił, że Niemcy odgrywają wiodącą rolę we wzmacnianiu zdolności obronnych Sojuszu. Rutte poinformował, że kraj zmierza do osiągnięcia wydatków na obronność na poziomie 3,5 proc. PKB do 2029 roku, określając ten plan jako wyjątkowe osiągnięcie.
Szef NATO zaapelował także do przemysłu zbrojeniowego o przyspieszenie produkcji, rozwój nowych zakładów oraz rozbudowę łańcuchów dostaw. Zapowiedział, że podczas nadchodzącego szczytu sojusznicy mają zobowiązać się do długoterminowego wsparcia Ukrainy, podkreślając jednocześnie, że Stany Zjednoczone pozostają niezastąpionym partnerem w zakresie wsparcia obronnego dla Kijowa.
Źródło: Politico