Białoruskie balony przemytnicze nad Polską. „To działanie o charakterze hybrydowym”

W nocy ze środy na czwartek do Polski wleciały obiekty z Białorusi. Straż Graniczna potwierdziła, że to balony przemytnicze. Według Dowództwa Operacyjnego RSZ „tego rodzaju incydenty wpisują się w katalog działań o charakterze hybrydowym”.

W środę, 28 stycznia 2026 r., w godzinach nocnych odnotowano wlot do polskiej przestrzeni powietrznej obiektów nadlatujących z kierunku Białorusi” – przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Zastrzegło, że nie stanowiły one zagrożenia. Mimo to część przestrzeni lotniczej nad województwem podlaskim została zamknięta.

Na podstawie danych z systemów radiolokacyjnych Dowództwo Operacyjne RSZ określiło, że obiekty to najprawdopodobniej balony. W czwartek rano informacje te potwierdziła Straż Graniczna, która odnalazła już pierwsze obiekty. To balony przemytnicze. Służby prowadzą w tej sprawie czynności.

Polecamy: Komendant główny: Jesteśmy drugą Kolumbią. Duża, antynarkotykowa akcja Policji

Tego rodzaju incydenty wpisują się w katalog działań o charakterze hybrydowym, z jakimi Polska ma do czynienia na kierunku wschodnim” – oświadczyło Dowództwo Operacyjne RSZ.

Balony przemytnicze są w ostatnich miesiącach częstym zjawiskiem wśród krajów NATO graniczących z Białorusią. Według Biura Bezpieczeństwa Narodowego te incydenty to prowokacja, która ma „pozory działania przemytniczego”. Od września do grudnia BBN odnotował 16 takich naruszeń.

Największym problemem są jednak balony na Litwie. Lotnisko w Wilnie było kilkunastokrotnie paraliżowane z powodu ich liczby, a władze wprowadziły z tego powodu stan sytuacji ekstremalnej. Od stycznia do początku grudnia litewskie służby odnotowały 600 przypadków naruszenia granicy przez przemytnicze balony i niemal 200 przez drony. Według Wilna za ataki hybrydowe – tak władze nazywają te incydenty – odpowiada białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka, który nie walczy z przemytem.

Źródło: PAP