Ceny gazu w Europie wciąż mocno rosną. Wojna na Bliskim Wschodzie wstrząsa rynkiem paliw
W poniedziałek rano ceny gazu rosną w Europie o ponad 15 proc. Wojna na Bliskim Wschodzie wchodzi w 10. dzień, a kluczowa dla dostaw gazu Cieśnina Ormuz wciąż jest zablokowana. „Przewidujemy, że zakłócenia w dostawach gazu potrwają ok. 3 miesięcy” – ocenia ekspertka.
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie rosną na godz. 9.30 czasu polskiego o 16,5 proc. do 62,2 euro za MWh.
27 lutego, na dzień przed atakiem USA i Izraela na Iran, ceny gazu wynosiły około 32 euro za MWh.
Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa ok. 20–25 proc. światowych dostaw ropy i 20 proc. dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG), wciąż pozostaje zamknięta w wyniku wojny pomiędzy Izraelem i USA a Iranem.
Jej zamknięcie wywindowało też ceny ropy, które w niedzielę przebiły poziom 100 dolarów za baryłkę. W poniedziałek rano wciąż utrzymują się powyżej tej granicy.
Według ekspertów nie ma oznak szybkiego zakończenia walk, a tym samym – zmniejszenia presji na rynki. W niedzielę prezydent USA Donald Trump stwierdził w rozmowie z „Times of Israel”, że zakończenie konfliktu to decyzja jego i premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Z kolei Iran zapewnia, że jest gotowy prowadzić wojnę przez miesiące.
– Rynek powoli zaczyna dostrzegać rzeczywistość z długotrwałymi przerwami w dostawach w całym łańcuchu dostaw energii. Przewidujemy, że zakłócenia w dostawach gazu potrwają ok. 3 miesięcy – mówi Florence Schmit, strateg rynku energii w Rabobanku.
W Europie zapełnienie magazynów gazu sięga ok. 29,4 proc. – wynika z danych Gas Infrastructure Europe. Średnia z ostatnich 5 lat na tę porę roku to 43,4 proc. Oznacza to, że latem europejskie państwa będą musiały kupić więcej LNG, by uzupełnić braki.
W Polsce magazyny są zapełnione w 48,8 proc. swojej pojemności.
Źródło: PAP, XYZ
Fot.: Jon Shapley/Houston Chronicle/Getty Images