Ceny ropy mocno rosną. „Wkrótce mogą sięgnąć 120 dolarów”

Ceny ropy przekraczają granicę 100 dolarów za baryłkę i rosną. Zamknięcie ropociągu Wschód–Zachód pogłębia kryzys energetyczny. „Krótkoterminowy scenariusz wskazuje na możliwość wzrostu cen do poziomu 120 dolarów za baryłkę” – ocenia ekspert.

W poniedziałek o godz. 8.20 baryłka ropy Brent drożeje o 2 proc. do 106,72 dolarów. Tymczasem ropa West Texas Intermediate kosztuje 102,23 dolarów za baryłkę po wzroście o 2,2 proc.

Dla porównania, 27 lutego, na dzień przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie, Brent kosztował około 71 dolarów, a WTI – około 67 dolarów.

Zamknięcie ropociągu Wschód–Zachód może spowodować ogromne zakłócenia"

Analitycy wskazują, że głównym powodem wzrostów jest zamknięcie ropociągu Wschód–Zachód w Arabii Saudyjskiej po ataku dronów. Saudowie przesyłali tędy ropę nad Morze Czerwone, co pozwalało im ominąć cieśninę Ormuz. Nie wiadomo, ile potrwa naprawa uszkodzeń.

– Wszystko sprowadza się do czasu trwania przerwy w działaniu ropociągu. Przedłużające się zamknięcie może wymusić ograniczenie wydobycia saudyjskiej ropy – mówi June Goh, starsza analityczka rynku ropy w Sparta Commodities SA.

Jak opisaliśmy w XYZ, grozi to utratą 4 proc. światowych dostaw ropy.

– Magazyny ropy w Yanbu [nad Morzem Czerwonym, na zachodnim krańcu ropociągu - przyp. red.] mogą obsługiwać eksport ropy przez 5 do 7 dni, potem mogą powstać ogromne zakłócenia – dodaje Suvro Sarkar, szef działu badań rynków energii w DBS Bank Ltd.

To jednak nie koniec problemów na światowych rynkach ropy. W ubiegłym tygodniu jemeńscy rebelianci Huti zajęli strategiczne punkty w cieśninie Bab al-Mandab. Oznacza to, że kontrolują żeglugę z Morza Czerwonego na Morze Arabskie.

Tymczasem zaplanowane na poniedziałek ważne spotkanie państw Zatoki Perskiej zostało przełożone na bliżej nieokreślony termin.

W ocenie analityka Suvro Sarkara „krótkoterminowa ścieżka” wskazuje na możliwość wzrostu cen ropy do poziomu 120 dolarów za baryłkę.

Źródło: PAP, XYZ