Ceny ropy rosną. Maleją szanse na otwarcie cieśniny Ormuz

Maleją szanse na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie. To prowadzi do podwyżek cen ropy.

Ceny ropy Brent w dostawach na październik poszły w górę o 1,04 proc. do 84,42 dolara za baryłkę. Podrożała też ropa West Texas Intermediate w dostawach na wrzesień. Jej baryłka kosztuje teraz 78,83 dolara (wzrost o 0,83 proc.).

To, jak pisze CNBC, efekt braku jakichkolwiek dyplomatycznych sukcesów w regionie. Mimo twierdzeń Waszyngtonu, że porozumienie jest bliskie, Iran stwierdził, że nie prowadzi żadnych rozmów z USA.

Do tego Iran zażądał reparacji wojennych jako jednego z warunków otwarcia cieśniny Ormuz. Teheran zapowiedział też, że kluczowy szlak z Zatoki Perskiej pozostanie zamknięty, dopóki USA nie zakończą agresji „wobec Iranu i jego sojuszników".

Z drugiej jednak strony Amerykanie nie mają zamiaru zrezygnować z morskiej blokady Iranu. Tylko od 9 sierpnia siły USA zawróciły 55 jednostek i weszły na pokład dwóch statków, by wymusić utrzymanie embargo.

Jak tłumaczą w analizie eksperci Citi, to, razem z amerykańskimi żądaniami, by żegluga przez Ormuz odbywała się bez opłat i irańskiej kontroli, prowadzi do coraz większych obaw inwestorów, że do porozumienia jest jeszcze długa droga.

Sytuacji nie pomaga dołączenie do wojny rebeliantów Huti i ich ataków na saudyjskie jednostki na Morzu Czerwonym. To bowiem uderza w alternatywną drogę transportu paliw z Zatoki Perskiej. „Niepewność jest na bardzo wysokim poziomie w szóstym miesiącu wojny z Iranem" – ocenia Westpac.