Ceny ropy w dół po zapowiedziach o końcu wojny
Po tym, jak prezydent USA Donald Trump powiedział, że do zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie pozostało „jeszcze dwa tygodnie, może kilka dni więcej”, ceny ropy naftowej lekko tracą. Zarówno Brent, jak i WTI utrzymują się jednak powyżej 100 dolarów za baryłkę.
W środę o godz. 8.10 baryłka West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec kosztuje na NYMEX 101,3 dolarów, taniejąc o 0,1 proc. Z kolei Brent traci 0,8 proc. i kosztuje 103, 2 dolarów za baryłkę. Przed godz. 8 oba benchmarkowe kontrakty jednak rosły.
– To nieprawdopodobne, że mamy taki szok podażowy na giełdach ropy, a ceny surowca nie są nawet wyższe niż w 2022 r. – powiedział dla Bloomberg TV Dominic Schnider, szef działu surowców w UBS Group.
Rynki ważą napływające informacje nt. zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie.
– Kończymy zadanie i myślę, że może jeszcze dwa tygodnie, może kilka dni dłużej – powiedział we wtorek Donald Trump. Według niego „Iran nie musi zawierać porozumienia”, bo „to nowy reżim i jest dużo bardziej dostępny”, ale porozumienie jest możliwe, bo "oni chcą tego bardziej od niego”.
Prezydent USA Donald Trump ma zwrócić się do narodu „z ważnymi informacjami na temat Iranu" w środę o godz. 21 czasu lokalnego.
Zapewnił też, że nie obawia się ataków na amerykańskie firmy w regionie. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził we wtorek, że od środy 1 kwietnia będzie atakować amerykańskie firmy w regionie. To m.in. Apple, Google, Microsoft czy Nvidia.
– Rynek jest zadowolony, myśląc, że sytuacja szybko się unormuje. Uważam, że to zadowolenie jest jednak czynnikiem ryzyka dla rynków – ocenił Dominic Schnider.
Zabiegi o odblokowanie cieśniny Ormuz trwają
Tymczasem szef irańskiego MSZ przyznał, że otrzymał wiadomości od specjalnego wysłannika USA Steve’a Witkoffa, ale nie uznaje tego za negocjacje. Z kolei według „Wall Street Journal” Zjednoczone Emiraty Arabskie pracują nad wezwaniem USA do utworzenia koalicji, która odblokowałaby Cieśninę Ormuz siłą.
Chiny i Pakistan wydały we wtorek wspólne oświadczenie i zaapelowały o natychmiastowe zawieszenie broni i zabezpieczenie żeglugi przez Cieśninę Ormuz.
Irański szef dyplomacji przekazał, że Teheran „na chwilę obecną uważa Cieśninę Ormuz za otwartą”, z wyjątkiem wrogów kraju. Dodał, że to od Iranu i Omanu zależy, co stanie się z cieśniną po wojnie, bo znajduje się ona w granicach ich wód terytorialnych.
Z kolei Donald Trump powiedział, że po zakończeniu wojny Cieśnina Ormuz będzie bezpieczna i Stany Zjednoczone „nie będą mieć z nią nic wspólnego”. Na początku tygodnia „Wall Street Journal” informował, że prezydent USA jest gotowy zakończyć wojnę z Iranem nawet bez otwarcia Cieśniny Ormuz.
Analitycy wskazują, że liczba statków przepływających obecnie przez Cieśninę Ormuz rośnie, jednak mają one wyłączone sygnały. W ujęciu tygodniowym dwukierunkowy tranzyt w cieśninie wzrósł do 7 statków w poniedziałek wobec 5 statków w ub. tygodniu.
Przypomnijmy, żegluga przez cieśninę Ormuz jest sparaliżowana od 28 lutego, gdy rozpoczął się amerykański-izraelski atak na Iran. Teheran traktuje jej blokadę jako element wywierania presji na USA, bo przez cieśninę płynie ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG, a jej blokada doprowadziła do gwałtownych wzrostów cen tych surowców i ich pochodnych. Od początku wojny doszło też do przynajmniej 24 ataków na statki handlowe w regionie.
Źródło: PAP, XYZ
Fot. Simon Dawson/Bloomberg via Getty Images