Daniel Obajtek nie został wpuszczony do IKS Solino. Doszło do przepychanek przy wejściu

Europoseł PiS Daniel Obajtek próbował w czwartek wejść do siedziby IKS Solino w Inowrocławiu, gdzie trwa protest głodowy pracowników. Nie został wpuszczony na teren zakładu. Przy wejściu doszło do przepychanek z prezesem spółki Wojciechem Kotlarkiem. Obajtek zapowiadał „interwencję poselską”, choć mandat posła do Parlamentu Europejskiego nie daje takich uprawnień.

Do incydentu doszło przy wejściu do siedziby Inowrocławskich Kopalni Soli Solino, spółki z Grupy Orlen. Daniel Obajtek chciał dołączyć do osób prowadzących protest głodowy. Drogę zagrodził mu prezes spółki Wojciech Kotlarek.

Z nagrań telewizyjnych wynika, że były prezes Orlenu próbował wejść do budynku mimo braku zgody władz spółki. Wcześniej miał także próbować przedostać się na teren obiektu, przechodząc pod bramką kontrolną. W rejonie recepcji doszło do szarpaniny. Kotlarek blokował wejście, odpychał europosła rękami, a w pewnym momencie próbował wypchnąć go na zewnątrz.

Policja przyjęła zawiadomienie Obajtka

Na miejsce wezwano policję. Po tym, jak Obajtek nie został wpuszczony do budynku IKS Solino, udał się do komendy w Inowrocławiu. Złożył tam zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej.

Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji mł. insp. Monika Chlebicz poinformowała, że po zawiadomieniu Obajtka wstępnie przyjęto kwalifikację prawną czynu z art. 217a kodeksu karnego. Przepis dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej.

Spór o prawo wejścia do zakładu

Daniel Obajtek deklarował, że chce przeprowadzić „interwencję poselską”. Takie uprawnienie nie przysługuje jednak europosłom. Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora prawo do interwencji mają posłowie na Sejm oraz senatorowie.
Orlen, poproszony przez PAP o stanowisko, podkreślił, że Solino jest zakładem o znaczeniu strategicznym. Spółka wskazała, że na jej terenie mogą przebywać wyłącznie osoby uprawnione albo dopuszczone zgodnie z procedurami.

„Mandat posła do Parlamentu Europejskiego nie oznacza automatycznie nieograniczonego prawa wejścia na teren zakładu. Dostęp do takich obiektów odbywa się zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, zasadami ochrony obiektu oraz przepisami prawa” — przekazał Dział Prasowy Orlenu.

Konferencja PiS przed IKS Solino

Do zdarzenia doszło po konferencji prasowej przed zakładem. Wzięli w niej udział poseł PiS Przemysław Czarnek i europoseł Daniel Obajtek. Politycy mówili, że istnienie IKS Solino może być zagrożone w razie sprzedaży Qemetiki, głównego odbiorcy solanki, niemieckiej firmie.

Czarnek i Obajtek przekonywali, że Orlen powinien podjąć działania zmierzające do zakupu Qemetiki. Obajtek zapowiedział też, że zamierza zostać z protestującymi do piątku.

Brejza zawiadamia prokuraturę

W związku z próbą wejścia Obajtka do budynku IKS Solino europoseł Krzysztof Brejza poinformował, że złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dotyczy ono podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Daniela Obajtka.

Brejza wskazał, że z publicznie dostępnych nagrań wynika, iż Obajtek miał kierować groźby wobec prezesa spółki. Następnie miał zapowiedzieć siłowe wejście na teren zakładu i podjąć próbę przedostania się tam mimo sprzeciwu osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Orlen odpowiada Obajtkowi

Orlen opublikował także stanowisko na platformie X. Spółka oceniła, że Daniel Obajtek nie zadbał o Solino w 2022 r., gdy kierował Orlenem.

Według Biura Prasowego Orlenu za jego prezesury podpisano niekorzystną dla Solino umowę z Qemeticą. Spółka twierdzi, że zerwano wtedy z wieloletnią praktyką, zgodnie z którą umowy na dostawy solanki i odbiór soli zawierano na jednolite okresy.

Orlen wskazał, że w praktyce oznaczało to zgodę na wieloletnie dostawy solanki po uzgodnionej cenie, przy jednoczesnej możliwości przerwania dostaw soli przez Qemeticę po kilku latach i żądania kilkudziesięcioprocentowej podwyżki. Według koncernu skutkiem tych decyzji była konieczność korzystania z dostaw z innego kierunku.
Spółka zaznaczyła także, że sytuacja wokół zakładu Qemetiki w Janikowie nie zagraża magazynowaniu ropy i paliw.

Protest głodowy trwa od marca

Protest w IKS Solino trwa od 15 marca. Protestujący domagają się przejęcia przez państwo kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody i soli oraz systemami magazynowania.

Wśród postulatów znalazło się także przygotowanie rządowego programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach. Miałby on obejmować zagospodarowanie złóż Łanięta, Lubień i Damasławek, budowę warzelni oraz powołanie spółki celowej do realizacji programu bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa.

Głodówka prowadzona jest w biurze zakładowej Solidarności. Jednocześnie bierze w niej udział po kilka osób. Gdy protestujący nie mogą kontynuować głodówki, zastępują ich kolejni pracownicy.

Jak poinformował Jerzy Gawęda, szef zakładowej organizacji NSZZ „Solidarność” i lider protestu, w czwartek w głodówce uczestniczyły trzy osoby.

IKS Solino jest spółką akcyjną należącą do Grupy Orlen. Zatrudnia 250 osób.

Źródło: PAP