Domański: nie ma żadnych merytorycznych podstaw, aby skierować ustawę budżetową do TK

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podkreślił w środę, że prezydent nie ma żadnych merytorycznych podstaw, aby kwestionować konstytucyjność budżetu na 2026 r. i skierować go do TK. Jeśli tak by się stało, rząd będzie rządził na podstawie projektu budżetu złożonego do Sejmu – dodał.

Domański o dalsze losy ustawy budżetowej był pytany na środowej konferencji w Łodzi w kontekście słów prezydenta dotyczących jej podpisania lub skierowania do Trybunału Konstytucyjnego. Jak mówił Karol Nawrocki, jest dużo wątpliwości wokół polskiego budżetu i ocenił, że „za sprawą niedoskonałej pracy ministra Domańskiego stan finansów publicznych jest dzisiaj w nie takim stanie, jak wypadałoby go przygotować państwu, które jest w grupie G20”. Należy pamiętać, że Polska nie należy do grupy G20, a została zaproszona jako gość do wzięcia udziału w najbliższym szczycie, który odbędzie się w grudniu 2026 r. w Miami.

– Wciąż liczę, że pan prezydent podpisze budżet. To dobry budżet, w którym realizujemy kluczowe zadania. W mojej opinii nie ma żadnego argumentu za tym, żeby ten budżet nie został przez pana prezydenta szybko podpisany. Prezydent nie ma żadnych merytorycznych podstaw, aby kwestionować konstytucyjność ustawy budżetowej i kierować ją do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Domański.

Przeczytaj również: Ustawa budżetowa jest już na biurku prezydenta. „Nie wiem co zrobię, dopuszczam każdą możliwość”

Szef resortu finansów zwrócił uwagę, że w tegorocznym budżecie m.in. zapewniono rekordowe nakłady na bezpieczeństwo i obronę w wysokości przeszło 200 mld zł, czyli blisko 5 proc. PKB, a także miliardy na inwestycje infrastrukturalne oraz rosnące nakłady na służbę zdrowia.

– Pan prezydent szczęśliwie ustawy budżetowej zawetować nie może. Faktycznie może skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego bez podpisu. To oczywiście jest w mojej ocenie decyzja, która nie ma żadnych podstaw merytorycznych. Natomiast będzie miała ona swoje konsekwencje i dobrze by było, gdyby pan prezydent Nawrocki z tych konsekwencji zdawał sobie sprawę – powiedział Domański.

Wyjaśnił, że brak podpisu pod ustawą budżetową na 2026 r. i odesłanie jej do TK będzie oznaczało funkcjonowanie na podstawie projektu ustawy. W praktyce – jak mówił – wiązałoby się to z brakiem dodatkowych środków dla służb - Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i dla Agencji Wywiadu, które zapewniono na etapie prac sejmowych, a także brakiem dołożonych na etapie prac parlamentarnych dodatkowych środków na naukę.

–Tych dodatkowych pieniędzy w przypadku braku podpisu pana prezydenta pod ustawą nie będzie. I to jest myślę bardzo istotny argument, z którego prezydent musi zdawać sobie sprawę – dodał szef MF.

Przeczytaj również: Weto prezydenta ws. podwyżki akcyzy na alkohol to strata 4,6 mld zł dla budżetu w latach 2026–2027

Ustawa budżetowa 2026 r. Deficyt choć nie rekordowy, to bliski tego wyniku

W piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy budżetowej na 2026 r. i zakończył prace nad tym aktem prawnym. We wtorek ustawa budżetowa trafiła do prezydenta Nawrockiego do podpisu. Zgodnie z konstytucją ma on 7 dni na decyzję o podpisaniu budżetu lub skierowaniu go do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa budżetowa jest jedyną, które prezydent nie może zawetować.

W ostatecznym kształcie budżetu wydatki państwa mają wynieść 918,9 mld zł, z kolei wpływy 647,2 mld zł. Tym samym deficyt w finansach wyniesie nie więcej niż 271,7 mld zł. Może to być kwota niższa od deficytu zaplanowanego na 2025 r., który miał maksymalnie wynieść 289 mld zł. Według danych MF, po listopadzie ujemny bilans publicznych finansów wynosił 245 mld zł, czyli blisko 85 proc. planu.

Na 2026 r. rząd przewidział m.in. rekordowe wydatki na obronność, które przekroczą 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Ochrona zdrowia ma otrzymać 247,8 mld zł. Nakłady na drogi i kolej wyniosą 53,9 mld zł, w tym 20,1 mld zł z budżetu państwa.

Źródło: PAP/XYZ