Donald Trump atakuje New York Times. „Gazeta to zagrożenie dla bezpieczeństwa narodu"
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ostro zaatakował „New York Times”, oskarżając gazetę o kłamstwa i działalność na szkodę państwa. Jego wypowiedź była odpowiedzią na publikację dotyczącą jego relacji z Jeffreyem Epsteinem.
-„Upadający »New York Times« i ich kłamstwa oraz celowe krętactwo to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego naszego kraju” – napisał Donald Trump we wpisie na platformie Truth Social.
Prezydent nazwał gazetę „prawdziwym wrogiem narodu” i zaapelował o powstrzymanie – jak to ujął – „fałszywych artykułów i opinii”. Jego słowa stanowiły bezpośrednią odpowiedź na artykuł „NYT”, który opisał szczegóły relacji Trumpa z nieżyjącym finansistą i przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.
Gazeta ujawnia kulisy znajomości z Epsteinem
W ubiegłym tygodniu „New York Times” opublikował materiał, w którym wskazał na bliską i złożoną relację między Trumpem a Epsteinem.
-„Prezydent próbuje zminimalizować ich przyjaźń, lecz z dokumentów i wywiadów wynika, że mieli intensywną i skomplikowaną relację. Pogoń za kobietami była grą ego i dominacji. Kobiece ciała były walutą” – napisano w artykule.
We wtorek amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował kolejne tysiące stron dokumentów dotyczących sprawy Epsteina. W oświadczeniu zaznaczono, że niektóre z zawartych w nich twierdzeń na temat Trumpa są nieprawdziwe i sensacyjne.
-„Twierdzenia te są bezpodstawne i fałszywe. Gdyby były choć odrobinę wiarygodne, z pewnością byłyby już wykorzystane przeciwko prezydentowi Trumpowi” – podkreślono w komunikacie.
Trump: Epstein był „chorym zboczeńcem”
Donald Trump przez wiele lat utrzymywał znajomość z Epsteinem, który w 2008 r. został skazany za nakłanianie nieletnich do prostytucji. W 2019 r. popełnił samobójstwo w więzieniu, oczekując na proces w sprawie poważniejszych zarzutów.
Choć Trump początkowo mówił, że wyrzucił Epsteina z klubu Mar-a-Lago za „kradzież masażystek”, później zmienił narrację, określając go jako „chorego zboczeńca” i twierdząc, że zerwał z nim kontakty ze względów moralnych.
Źródło: PAP