Donald Trump do władz Iranu i Izraela: musicie natychmiast przestać strzelać
Prezydent USA wezwał Iran i Izrael do wstrzymania ognia. Dodał też, że negocjacje pokojowe trwają.
„Izrael i Iran muszą natychmiast przestać do siebie «strzelać»" – napisał na swoim portalu Truth Social Donald Trump. Potem pojawił się kolejny wpis prezydenta USA. Stwierdził w nim, że oba te kraje dążą do „natychmiastowego zawieszenia broni!".
Jego zdaniem negocjacje pokojowe trwają, choć „ignorancja lub głupota mogą stanąć im na drodze". Zapowiedział też kontynuację blokady irańskich portów „do osiągnięcia »ostatecznego porozumienia«". Stwierdził też, że „sprawy powinny potoczyć się szybko".

Iran wstrzymuje operacje wojskowe
Tymczasem irańskie dowództwo zapowiedziało, że wstrzymuje operację wojskową przeciw Izraelowi. Prezydent Masud Pezeszkian stwierdził zaś, że mimo wymiany ognia z Izraelem, Teheran kontynuuje negocjacje z USA. „Dyplomacja i obronność to dwa skrzydła narodowej siły. Nie odeszliśmy ani od stołu rokowań, ani nie opuściliśmy pola bitwy" – napisał w sieci prezydent.
Co wydarzyło się na Bliskim Wschodzie?
W weekend zaostrzyła się sytuacja na Bliskim Wschodzie, co wywołało zwyżki cen ropy. Iran zagroził Izraelowi odwetem za ataki na Liban i pozycje Hezbollahu. W niedzielę wieczorem Teheran otworzył ogień, a w nocy izraelskie lotnictwo zaatakowało w odpowiedzi cele w Iranie.
Oficjalnie od 8 kwietnia trwa zawieszenie broni w wojnie rozpoczętej izraelskimi i amerykańskimi atakami na Iran. Negocjacje ws. otworzenia cieśniny Ormuz, likwidacji irańskiego programu atomowego oraz odmrożenia irańskich aktywów stanęły jednak w martwym punkcie. Donald Trump zaś albo grozi Iranowi zniszczeniem, albo zapewnia, że negocjacje toczą się świetnie, a porozumienie to kwestia czasu.
Tymczasem przez konflikt cierpi świat. Iran zablokował bowiem cieśninę Ormuz, która jest kluczowym szlakiem transportowym ropy z Zatoki Perskiej. Ceny paliw, gazu skroplonego czy nawozów biją więc rekordy.
Zdaniem ekspertów ostatnimi czasy osłabł też mocno sojusz między Izraelem a USA. Donald Trump domaga się bowiem od Benjamina Netanjahu (czasem – według Axios – w wulgarnych rozmowach telefonicznych), by siły IDF nie eskalowały napięcia i przerwały ofensywę w Libanie. To zaś, jak twierdzą analitycy, stoi w sprzeczności z celami władz w Jerozolimie, czyli zniszczeniem zarówno Hezbollahu, jak i irańskiego programu nuklearnego.