Donald Tusk: umowa UE–Mercosur jest dziś bezpieczniejsza dla Polski. Ale Warszawa i tak jest przeciwna

Premier Donald Tusk pozytywnie ocenił zmiany wprowadzone do umowy UE–Mercosur, ale oznajmił, że Polska i tak jest jej przeciwna. Zdaniem premiera trudno będzie jednak zbudować tzw. mniejszość blokującą, by odrzucić porozumienie.

„Nie jest idealnie, ale nie jest źle” – ocenił premier Donald Tusk obecny kształt umowy UE–Mercosur. – Pewne dobre z punktu widzenia polskich rolników i polskich producentów poprawki udało się przeforsować – dodał, chwaląc za pracę nad poprawkami europosłów Krzysztofa Hetmana z PSL i Dariusza Jońskiego z KO.

Mimo to premier stwierdził, że Polska jest przeciwna podpisaniu umowy. Według niego polscy rolnicy „na pewno nie mają powodu do radości z tytułu wejścia w życie Mercosuru”.

Według Donalda Tuska trudno będzie jednak zablokować umowę. Po rozmowach z premier Włoch Giorgią Meloni i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem polski premier ocenił, że Paryż będzie przeciwko. Stwierdził też, że nie ma pewności co do ostatecznej decyzji Rzymu.

Przynajmniej naprawiamy projekt, żeby nie był groźny dla Polski – powiedział.

We wtorek Parlament Europejski przyjął klauzulę ochronną dla umowy UE–Mercosur. Zgodnie z nią procedura mająca chronić europejskich producentów, która może prowadzić do zamknięcia jednego rynku lub całej UE na import z Mercosuru, miałaby być uruchamiana, gdy ceny produktów wrażliwych w UE spadną o 5 proc. Wcześniej projekt zakładał 10 proc. Ostatecznie po negocjacjach z duńską prezydencją PE zgodził się na próg w wysokości 8 proc.

Blok Mercosur tworzą Brazylia, Argentyna, Boliwia, Paragwaj i Urugwaj. Umowa UE–Mercosur zakłada preferencje celne dla niektórych produktów z krajów Mercosuru, jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol. W zamian rynki tych krajów otworzą się na europejski przemysł.

Do przyjęcia umowy UE–Mercosur potrzeba 15 państw członkowskich stanowiących 65 proc. ludności UE. Głosowanie ma odbyć się w piątek. Porozumienie nie zostanie przyjęte, jeśli zbudowana zostanie tzw. mniejszość blokująca składająca się z czterech państw członkowskich.

Źródło: PAP