EBC podniósł stopy procentowe. Podwyżki cen ropy i gazu okazały się zbyt dotkliwe
Europejski Bank Centralny zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Tym samym stopa refinansowa wyniesie 2,40 proc., a depozytowa 2,15 proc. Władze monetarne starają się zahamować wzrost inflacji, która już w kwietniu przekroczyła poziom 3 proc.
Konsensus rynkowy spodziewał się takiej decyzji. Członkowie EBC sygnalizowali wcześniej powrót do zacieśniania polityki pieniężnej. W licznych wypowiedziach medialnych takie stanowisko przedstawili m.in. Peter Kazimir, prezes banku centralnego Słowacji; Martin Kocher, gubernator austriackiego banku centralnego czy Philip Lane, główny ekonomista EBC.
Według Eurostatu inflacja HICP w krajach posługujących się euro wzrosła w maju do 3,2 proc. W kwietniu tempo wzrostu cen wyniosło 3 proc., przekraczając symboliczną granicę po raz pierwszy od września 2023 r.
„Wojna na Bliskim Wschodzie generuje presję inflacyjną, a decyzja o podniesieniu stóp procentowych jest uzasadniona w przypadku wielu scenariuszy przedstawiających, w jaki sposób szok może się rozwinąć i wpłynąć na średnioterminowe perspektywy strefy euro” – napisano w oświadczeniu EBC.
Jeszcze przed wywołaniem konfliktu inflacja w strefie euro znajdowała się blisko celu EBC, który wynosi równe 2 proc. W grudniu odczyt wyniósł dokładnie tyle, w styczniu 1,7 proc., zaś w lutym 1,9 proc. Presja na wzrost cen w europejskich gospodarkach pojawiła się wraz z szokiem na rynkach surowców energetycznych, w tym szczególnie ropy i gazu.
Dalsze podnoszenie stóp procentowych nie jest wykluczane przez rynek, chociaż przed EBC stoi wyzwanie w postaci pobudzenia gospodarek do wzrostu. Według najświeższej analizy banku PKB strefy euro wzrośnie w 2026 r. o 0,8 proc., choć jeszcze trzy miesiące temu prognozy zakładały 0,9 proc.
Przeczytaj również: Jak radzą sobie europejskie gospodarki pod względem tempa wzrostu?