Enea będzie współpracować z Krajową Grupą Spożywczą. Przerobi produkt uboczny na surowiec energetyczny

Krajowa Grupa Spożywcza i Grupa Enea chcą współpracować przy budowie biometanowni. Podpisały porozumienie dotyczące współpracy przy budowie sześciu instalacji. Ich łączna moc ma wynieść 60 MW.

Sześć biometanowni ma powstać przy siedmiu cukrowniach Krajowej Grupy Spożywczej. Na biogaz będą w nich przerabiane produkty uboczne powstające przy produkcji cukru.

Krajowa Grupa Spożywcza (KGS) to największy podmiot w sektorze rolno-spożywczym w Polsce. Ma m.in. około 40 proc. udziału w rynku cukru. Grupa Enea to drugi co do wielkości wytwórca energii elektrycznej w Polsce. Ponad 52 proc. udziałów w akcjonariacie spółki ma Skarb Państwa.

W konferencji, podczas której ogłoszono porozumienie między Eneą a KGS, wzięli minister aktywów państwowych Wojciech Balczun oraz minister energii Miłosz Motyka.

– KGS wnosi do tego projektu dostęp do substratów, zaplecze produkcyjne oraz doświadczenie we współpracy z plantatorami i z rolnikami. Enea zapewnia kompetencje w energetyce, realizację inwestycji infrastrukturalnych, finansowanie oraz sprzedaż energii i paliw. Myślę, że ten projekt może mieć bardzo istotne znaczenie i nawet go w tej chwili jeszcze nie doceniamy – powiedział o projekcie Wojciech Balczun.

Jak dodał szef MAP, biometan to paliwo, które może być wykorzystywane zamiast gazu ziemnego. Dzięki temu, że produkcja biogazu jest niezależna od warunków pogodowych, może uzupełniać inne źródła OZE.

Uczestniczący w konferencji minister energii Miłosz Motyka zauważył z kolei, że biometanownie realizacją politykę energetyczną resortu, przewidującą wykorzystanie w krajowym systemie energetycznym w coraz większym stopniu źródeł rozproszonych.

Dodał, że realizację projektów związanych z budową biometanowni ułatwią wprowadzone przez rząd uproszczenia procedur związanych z wydawaniem tzw. warunków przyłączenia.

– To jest de facto pierwszeństwo w wydawaniu warunków przyłączenia dla najbardziej stabilnego OZE, jakim jest biogaz – dodał Motyka.

Źródło: PAP

Polecamy: