Estonia zainstalowała pierwsze systemy antydronowe na granicy z Rosją

Pierwsze urządzenia do wykrywania i monitorowania dronów zostały zainstalowane na południowym odcinku wschodniej granicy, w tym w pobliżu charakterystycznego miejsca, gdzie stykają się granice trzech państw: Estonii, Rosji i Łotwy – poinformował dziennik „Postimees”.

Oprócz urządzeń stacjonarnych do wykrywania dronów na granicy obecne są także mobilne systemy radarowe, montowane na przyczepach, które mogą być przemieszczane w razie zagrożenia.

Według resortu spraw wewnętrznych, któremu podlega straż graniczna, do końca roku systemy antydronowe zainstalowane zostaną także na pozostałych odcinkach granicy wschodniej aż do miasta Narwa na północy kraju.

– Ostatnie incydenty z dronami pokazują, że bardzo realistycznie ocenialiśmy zagrożenia. Nasza wschodnia granica jest dobrze chroniona, a ulepszone możliwości w zakresie dronów wzmocnią poczucie bezpieczeństwa w całej Europie” – powiedział szef MSW Igor Taro, nawiązując do ostatniego zestrzelenia drona nad Estonią.

Przeczytaj również: Kto uciekł Polsce, kogo dogoniliśmy, a kto nas przegonił? 30 lat zmian w UE

Wówczas pod koniec maja, myśliwiec NATO operujący w ramach misji patrolujące przestrzeń krajów bałtyckich, strącił ukraińskiego bezzałogowca, które wtargnął w przestrzeń Estonii od strony Łotwy. Według służb dron, który zmierzał w kierunku rosyjskich celów, zboczył z kursu powodu stosowanych przez Rosję metod walki elektronicznej, w tym zagłuszania sygnału GPS.

Cała estońska granica z Rosją liczy 338 km, z czego 76 km przebiega przez rzekę Narwę, zaś 127 km przez jezioro Pejpus, z którego wypływa ta graniczna rzeka i wpada do Zatoki Fińskiej. Większość wschodniej granicy Estonii biegnie wzdłuż cieków wodnych, ale jej południowo-wschodni odcinek przebiega przez ląd, w wielu miejscach gęsto zalesiony i słabo zaludniony.

Źródło: PAP