Europejscy przywódcy wzywają do „gruntownego przeglądu ETS”. Jednym z nich jest Donald Tusk

Przywódcy 10 państw członkowskich Unii Europejskiej wezwali Komisję Europejską do „gruntownego przeglądu” systemu ETS. Pod listem podpisał się m.in. premier Donald Tusk.

Sygnatariusze listu skierowanego do szefowej KE Ursuli von der Leyen chcą „gruntownego przeglądu” unijnego systemu handlu emisjami, znanego jako ETS. Proponują m.in. przedłużenie obowiązywania bezpłatnych uprawnień do emisji CO2, które mają wygasnąć w 2034 r. Ma to złagodzić ceny energii i zmniejszyć ryzyko zmienności cen emisji dwutlenku węgla.

Kluczowe jest złagodzenie procesu wycofywania bezpłatnych uprawnień od 2028 r., aby uniknąć nadmiernego obciążenia przemysłu” – czytamy.

Od czasu osiągnięcia porozumienia w sprawie Europejskiego Zielonego Ładu globalne otoczenie uległo znaczącym zmianom. Ceny energii gwałtownie wzrosły, inflacja sprawiła, że inwestycje niezbędne do transformacji stały się jeszcze bardziej kosztowne, a obecne rozwiązania dekarbonizacyjne nie są jeszcze wystarczająco rozwinięte” – argumentują przywódcy. Ich zdaniem obecna ścieżka wycofywania darmowych uprawnień do emisji jest zbyt ambitna i może zagrozić niektórym gałęziom przemysłu.

Postulaty poparły Włochy, Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Grecja, Węgry, Słowacja, Rumunia i Polska, w imieniu której pod listem podpisał się premier Donald Tusk.

Sygnatariusze uważają też, że Komisja Europejska powinna przedstawić zmiany nie do lipca, lecz najpóźniej pod koniec maja.

W poniedziałek szefowa Komisji ogłosiła, że przyspieszy prace nad rewizją ETS. Celem prac ma być wyznaczanie „bardziej realistycznej ścieżki dekarbonizacji po 2030 r.”. Nie podała jednak konkretnej daty.

Darmowe uprawnienia do emisji dwutlenku węgla to mechanizm przejściowy systemu ETS, który ma chronić konkurencyjność europejskiego przemysłu. Dzięki temu wybrane przedsiębiorstwa mogą emitować określone ilości dwutlenku węgla bez konieczności kupowania uprawnień na aukcjach.

Polecamy: Premier Donald Tusk chce „polskich rozwiązań” w ramach ETS2. „Będziemy działali nie ideologicznie, a praktycznie”

Źródło: PAP