Gaz-System zapewnia, że Polska ma zabezpieczone dostawy gazu mimo blokady Cieśniny Ormuz przez Iran
System działa stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw gazu do Polski jest w pełni zabezpieczone – zapewnia Gaz-System. To reakcja na atak na Iran, który doprowadził do zablokowania żeglugi Cieśniną Ormuz, blokując dziesiątki statków przewożących ropę i gaz.
„W związku z sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie informujemy, że krajowy system przesyłowy gazu ziemnego funkcjonuje stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw tego surowca do Polski pozostaje w pełni zabezpieczone” – uspokaja Gaz-System, polski operator przesyłowy gazu, w opublikowanym w niedzielę komunikacie. Jak dodaje, utrzymanie takiej sytuacji jest nadrzędnym priorytetem spółki.
Po izraelsko-amerykańskim ataku na Iran władze w Teheranie zakazały żeglugi przez cieśninę Ormuz. Według agencji Reutera sprawiło to, że przynajmniej 150 tankowców przewożących ropę i LNG zostało unieruchomionych w Zatoce Perskiej. Wiele statków gromadzi się także z drugiej strony cieśniny. Oprócz gazu przez to wąskie gardło płynie 20–25 proc. światowej ropy.
Przeczytaj więcej: Atak USA na Iran. Scenariusze dla gospodarki światowej
Mimo zablokowania cieśniny Gaz-System uspokaja: dzięki dywersyfikacji polska infrastruktura może przyjąć gaz z dowolnego miejsca na świecie.
„Dywersyfikację źródeł zapewniają połączenia międzysystemowe z państwami Unii Europejskiej, gazociąg Baltic Pipe oraz Terminal LNG w Świnoujściu, którego przepustowość umożliwia pokrycie istotnej części krajowego zapotrzebowania. Terminal jest przystosowany i przyjmuje dostawy LNG z całego świata, co zapewnia elastyczność operacyjną w przypadku zmian kierunków dostaw” – wskazali przedstawiciele spółki.
Jak dodają, zapełnienie magazynów gazu nad Wisłą sięga 50 proc., co jest wysokim wynikiem jak na końcówkę sezonu grzewczego i jednym z najwyższych w Europie.
Ali Chamenei nie żyje, Iran odpowiada ogniem
W wyniku sobotniego ataku sił Izraela i USA zginął m.in. irański przywódca Ali Chamenei, Najwyższy Przywódca Iranu od 1989 roku. Według naszego rozmówcy, izraelskiego pułkownika rezerwy i byłego dyplomaty, może to doprowadzić do wcześniejszego końca wojny.
Polecamy też: Koniec epoki w Teheranie. Rusza walka o władzę po zabitym przywódcy (PORTRET CHAMENEIEGO)
– Może to znacznie zmotywować irańską opinię publiczną do wyjścia na ulice, obalenia reżimu i stworzenia nowej rzeczywistości – mówi oficer. Zaznacza jednak, że śmierć irańskiego przywódcy może też zaktywizować Hezbollah w Libanie, szyitów w Iraku i ruch Houti w Jemenie.
W odwecie za amerykański atak Iran wystrzelił rakiety w kierunku Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kataru i innych państw na Bliskim Wschodzie. Jak dotąd wiadomo, że w Izraelu zginęło 8 osób, w ZEA 3, a w Kuwejcie – 1.
Z kolei Czerwony Półksiężyc informuje, że w Iranie liczba ofiar to 200 zabitych i ponad 700 rannych. Irańskie media donoszą, że wśród ofiar co najmniej 85 to uczniowie trafionej szkoły w Minabie. Kolejnych 15 to miało zginąć w ataku na halę sportową w położonym na południu Iranu mieście Lamerd.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, że nie ma dotąd informacji o polskich ofiarach.
Źródło: PAP, XYZ
Fot. Getty Images