Gorzka opinia niemieckich mediów: mułłowie z Teheranu mogą czuć się zwycięzcami
Mułłowie z Teheranu mogą czuć się zwycięzcami konfliktu – uważa „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem gazety także Europejczycy nie powinni wierzyć, że zapewnią swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz.
Niemiecka gazeta uważa, że negocjacje pokojowe będą trudne. Władze w Teheranie domagają się choćby wycofania amerykańskich wojsk z Bliskiego Wschodu czy reparacji za zniszczenia. „To są warunki, jakie zwycięzca stawia pokonanym. Nie byłoby całkowicie bezpodstawne, gdyby mułłowie, którzy przetrwali amerykańską i izraelską burzę ognia, czuli się zwycięzcami” – czytamy.
„FAZ” uważa bowiem, że Izrael i USA osłabiły reżim, ale go nie obaliły. Do tego nawet militarna potęga nie była w stanie odblokować cieśniny Ormuz. A to oznaczało, że cały świat stał się zakładnikiem Iranu.
Gazeta krytykuje też wypowiedź kanclerza Friedricha Merza, że Niemcy pomogą zapewnić w cieśninie swobodną żeglugę.
„Ciekawe, w jaki sposób Europejczycy, w tym Niemcy, zamierzają przyczynić się do zapewnienia swobodnej żeglugi w tym wąskim gardle, jak zapowiedział kanclerz Merz. Byłby to, zawdzięczany Trumpowi, ironiczny zwrot historii, gdyby w przyszłości za przepłynięcie tym szlakiem trzeba było płacić Teheranowi haracz” – pisze ostro „FAZ”.
Do tego zdaniem dziennikarzy Iran dalej ma odpowiednią liczbę rakiet do kolejnych ataków, a zerwanie zawieszenia broni ostro podniosłoby cenę ropy.
Wojna Izraela i USA z Iranem trwa od 28 lutego. Zabity został najwyższy przywódca kraju, ajatollah Chamenei, oraz dowódcy wojskowi i ważni politycy. Władzę w kraju przejął syn ajatollaha, Modżtaba. Trump początkowo stawiał Iranowi ultimatum za ultimatum, potem jednak przedłużał ich termin albo się z nich wycofywał. Zapowiedział nawet „zagładę cywilizacji”, jednak w końcu zgodził się na propozycję negocjatorów z Pakistanu na dwutygodniowe zawieszenie broni. Kluczowym warunkiem jest otwarcie cieśniny Ormuz.