Inflacja w strefie euro jednak niższa od wstępnego szacunku
Inflacja w strefie euro w grudniu 2025 r. spadła do 1,9 proc. r/r – wynika z finalnego odczytu Eurostatu. Oznacza to wyrównanie wskaźnika z tym z maja 2025 r. oraz odczyt niższy od celu Europejskiego Banku Centralnego, który wynosi równe 2 proc.
W listopadzie inflacja HICP, czyli zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych, wyniosła dla krajów posługujących się wspólną walutą 2,1 proc. Na początku bieżącego roku Eurostat wskazał, że według szybkiego szacunku w grudniu dynamika wyniosła 2 proc.
Pod koniec 2025 r. największy wpływ na inflację miały ceny usług, które odpowiadały za 1,54 pkt proc. wzrostu. Następnie największy wkład miało tempo wzrostu cen żywności, alkoholu i tytoniu (0,49 pkt proc.). Nieznacznie grudniowy wskaźnik podbiły dobra przemysłowe z wyłączeniem energii (0,09 pkt proc.), z kolei energia obniżyła ostateczny wskaźnik o 0,18 pkt proc.
W przypadku krajów posługujących się euro najwyższa inflacja została odnotowana w Rumunii, w której dynamika wzrostu cen wyniosła w grudniu 8,6 proc. Drugi co do wielkości wskaźnik Eurostat zaraportował w przypadku Słowacji (4,1 proc.), zaś podium zamknęła Estonia (4 proc.). Najniższy odczyt odnotowano na Cyprze (0,1 proc.), następnie we Francji (0,7 proc.) oraz Włoszech (1,2 proc.).
Według metodologii Eurostatu inflacja w Polsce wyniosła na koniec roku 2,5 proc. To nieznacznie więcej niż według Głównego Urzędu Statystycznego, który zaraportował wzrost tempa wskaźnika cen konsumpcyjnych na poziomie 2,4 proc.
Należy jednak pamiętać, że sposób liczenia inflacji przez europejski urząd różni się od przyjętego przez polską instytucję. Eurostat bowiem stosuje ujednolicone standardy dla wszystkich krajów UE, co ma w jak największym stopniu zbliżyć do siebie nawyki zakupowe europejskich konsumentów, choć te w praktyce różnią się w każdym kraju.
Przeczytaj również: Niemiecka gospodarka wychyliła głowę z recesyjnego dołka