Iran: Naloty na zakłady petrochemiczne. Pocisk uderzył także w pobliżu elektrowni jądrowej

W Bander‑e Mahszahr na południu Iranu doszło do wybuchów i pożaru w zakładach petrochemicznych – poinformowały w sobotę irańskie media. W wyniku nalotu uszkodzony został też kompleks petrochemiczny Bandar‑e Emam w tym samym regionie. Pocisk uderzył także w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze.

W sobotę USA i Izrael kontynuowały rozpoczęte 28 lutego naloty na Iran, uderzając m.in. w obiekty przemysłowe.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała, że jeden z pocisków uderzył w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze, gdzie zginął pracownik ochrony, a jeden z budynków został uszkodzony przez odłamki i falę uderzeniową.

Agencja podkreśliła, że nie odnotowano wzrostu poziomu promieniowania. Irańska agencja Tasnim podała też za irańską organizacją energii atomowej, że główne instalacje nie zostały naruszone i produkcja nie została zakłócona.

Gubernator prowincji Chuzestan oświadczył, że wybuchy w zakładach petrochemicznych w Bander‑e Mahszahr i Bandar‑e Emam były skutkiem ataku USA i Izraela. Według irańskiej agencji Fars celem były instalacje w strefie ekonomicznej specjalizującej się w eksporcie ropy naftowej i produktów petrochemicznych.

Jak przekazał „Tehran Times”, trafiony został również obiekt ministerstwa rolnictwa w Mehranie na zachodzie kraju przy granicy z Irakiem.

Irak zamknął w sobotę przejście graniczne Szalamcze z Iranem w pobliżu Basry po nalotach po irańskiej stronie, w których zginął obywatel Iraku – poinformowały w sobotę źródła bezpieczeństwa cytowane przez Reutera.

Co najmniej pięciu Irakijczyków zostało ciężko rannych po uderzeniu w strefę przyjęć pasażerów. Ranni trafili do szpitali, a przejście zamknięto dla ruchu osobowego i handlowego.

Czytaj także: Media: zestrzelenie amerykańskiego myśliwca może skomplikować wojnę USA z Iranem