Iran uderza w bazy USA na Bliskim Wschodzie. Ambasady wzywają Amerykanów do ukrycia się
Iran przeprowadził zmasowane ataki rakietowe na amerykańskie bazy wojskowe w kilku krajach Bliskiego Wschodu – podały irańskie media państwowe. W reakcji ambasady USA w regionie wydały pilne ostrzeżenia bezpieczeństwa dla obywateli amerykańskich.
Kilka ambasad Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie wezwało Amerykanów przebywających za granicą do natychmiastowego schronienia się w najbliższym bezpiecznym miejscu. Ostrzeżenia dotyczą m.in. Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Kuwejt, Katar oraz Jordania.
Ambasada USA w Manamie poinformowała w mediach społecznościowych, że obywatele amerykańscy w Bahrajnie powinni pozostać w domach, przejrzeć plany bezpieczeństwa na wypadek ataku oraz zachować szczególną czujność ze względu na ryzyko kolejnych uderzeń.
Irańskie rakiety uderzają w bazy USA
Ostrzeżenia zbiegły się z doniesieniami irańskich mediów powiązanych z państwem, według których Iran zaatakował cztery amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Ataki miały być odpowiedzią na wcześniejsze uderzenia USA i Izraela na irańskie miasta.
Jak podała agencja Fars News Agency, powołując się na Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, celem irańskich rakiet były: Al Udeid Air Base w Katarze, Al Salem Air Base w Kuwejcie, Al Dhafra Air Base w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz baza V Floty USA w Bahrajnie.
Według relacji z regionu eksplozje było słychać jednocześnie w kilku krajach, od plaż w Dubaj po ulice Doha. Nie jest jasne, czy odgłosy pochodziły od przechwyconych rakiet, czy od bezpośrednich trafień w cele.
Źródła podkreślają, że tak skoordynowanych uderzeń Iranu na cele USA w wielu państwach jednocześnie dotąd nie obserwowano. Sytuacja rozwija się dynamicznie, a pełna skala zniszczeń nie jest jeszcze znana.
Izrael i USA eskalują uderzenia
Izraelska armia poinformowała, że rozpoczęła nową falę ataków na cele reżimu w zachodnim Iranie. Komunikat pojawił się około 3,5 godziny po pierwszych wspólnych uderzeniach Izraela i Stanów Zjednoczonych.
Siły Obronne Izraela, Israel Defense Forces, przekazały, że prowadzą szeroko zakrojone uderzenia na obiekty wojskowe należące do irańskiego reżimu w zachodniej części kraju.
Irański rzecznik wojskowy zapowiedział zdecydowany odwet, oświadczając, że „Iran nauczy Izrael i Amerykę lekcji, jakiej nie doświadczyli w swojej historii”. Dodał, że każda baza wspierająca USA lub Izrael stanie się celem irańskich sił zbrojnych.
Groźby Teheranu i reakcje międzynarodowe
Stanowisko opublikowała również Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, która poinformowała, że irańskie siły zbrojne rozpoczęły „miażdżącą odpowiedź” na działania wrogów. Władze ostrzegły, że ataki na Teheran i inne miasta mogą być kontynuowane, wzywając ludność cywilną do szukania bezpieczniejszych miejsc.
Rada przekazała także, że szkoły i uniwersytety zostaną zamknięte, natomiast banki pozostaną otwarte, a ministerstwa będą funkcjonować w 50 procentach. Irańska agencja IRNA poinformowała o eksplozjach w mieście Urmia, położonym około 30 mil od granicy z Turcją.
W tle wydarzeń znalazły się wypowiedzi Donald Trump, który kilka godzin po ogłoszeniu „dużych operacji bojowych” przeciwko Iranowi opublikował na platformie Truth Social wpis oskarżający Teheran o ingerencję w wybory prezydenckie w USA w 2020 i 2024 roku.
Trump powołał się na artykuł serwisu JustTheNews.com, w którym mowa była również o rzekomym irańskim spisku mającym na celu jego zabójstwo. W 2024 roku CNN informowała, że Iran prowadził tajne operacje wpływu w mediach społecznościowych, a amerykańskie służby miały uzyskać informacje o planach zamachu, co doprowadziło do zwiększenia ochrony byłego prezydenta.
Brytyjski rząd oświadczył, że nie brał udziału w atakach na Iran i nie chce dalszej eskalacji konfliktu do poziomu wojny regionalnej, jednocześnie potwierdzając wzmocnienie zdolności obronnych na Bliskim Wschodzie, w tym rozmieszczenie myśliwców F-35 i Typhoon oraz systemów radarowych i przeciwdronowych.
Źródło: CNN, NYT