Izraelski minister obrony: Chamenei może skończyć jak Saddam
Minister Israel Katz ostrzega ajatollaha Alego Chamenei, że skończy jak Saddam Hussein. Stwierdził bowiem, że jeśli przywódca Iranu dalej będzie popełniał zbrodnie wojenne i ostrzeliwał cywilów rakietami, to skończy jak "dyktator z sąsiedniego państwa".
Saddama Husseina obalono w 2003 po przegranej wojnie z koalicją, dowodzoną przez USA. Uciekł, ale złapano go, osądzono i powieszono.
Jak przypomina CNN, Izrael chciał też zabić ajatollaha Chamenei na początku wojny. Jednak Donald Trump stanowczo zabronił przeprowadzenia takiego ataku.
Izrael ostrzega, że ajatollah Chamenei może skończyć jak Saddam. EPA/SUPREME LEADER OFFICE HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.
Akcjonariusze IPF, brytyjskiej spółki kontrolującej polskiego Providenta, zgodzili się na wykup akcji przez amerykańską firmę inwestycyjną. Transakcja ma być sfinalizowana jeszcze w tym półroczu, a jej efektem będzie wycofanie pożyczkodawcy z londyńskiej giełdy. Co to oznacza dla polskiej spółki?
Z 6 mld zł przychodów i 459 mln zł zysku brutto polski biznes ubezpieczyciela Uniqa stanowi już jedną piątą wyników austriackiego właściciela. W 2025 r. Marcin Nedwidek z zespołem wyszedł na rynek z marką Pevno i potroił sprzedaż w sieciach dealerów samochodowych. Teraz chce zawojować rynek indywidualnych polis na życie oraz ubezpieczeń flot dla małych i średnich firm.
Indeks WIG20 zamknął czwartkowe notowania na minusie, podobnie jak WIG. Była to kolejna sesja, która upłynęła pod znakiem geopolityki. Inwestorzy obawiają się, czy proinflacyjne działanie wzrostu cen surowców może skutkować zaostrzeniem polityki pieniężnej banków centralnych.
Strażak z Olecka po zawale, do którego doszło w czasie służby, musiał odejść z formacji. Walczy o odszkodowanie, wskazując, że kłopoty ze zdrowiem to wynik mobbingu. Ani jego macierzysta komenda, ani komenda wojewódzka nie stwierdziły jednak uchybień. Z kilkudziesięciu spraw wszczętych w Polsce ani jedna nie potwierdziła nieodpowiednich zachowań w PSP.
Niedawne zaprzysiężenie nowego prezydenta Boliwii nie oznaczało zwykłej zmiany władzy. Było próbą gruntownej przebudowy modelu gospodarczego państwa. Przez niemal dwie dekady reguły gry wyznaczała lewica skupiona wokół Ruchu na rzecz Socjalizmu, którego twórcą był charyzmatyczny Evo Morales. Na scenę wszedł jednak nowy prezydent, Rodrigo Paz, z hasłem, które w kraju ukształtowanym przez surowcowy nacjonalizm i falę protestów społecznych brzmiało jak polityczna prowokacja: „kapitalizm dla wszystkich”.