Izraelski rząd przyjął kluczowe przepisy, by siły międzynarodowe mogły stacjonować w Strefie Gazy
Izraelski gabinet bezpieczeństwa zgodził się na przyznanie Międzynarodowym Siłom Stabilizacyjnym immunitetu. Postawił też warunki, jakie muszą spełniać te oddziały, by móc wjechać do Strefy Gazy.

Źródło portalu tłumaczy, że siły międzynarodowe będą działać w „pełnej koordynacji z IDF" na terenach Strefy Gazy poza kontrolą IDF. Jednocześnie wjazd tych jednostek będzie dalej wymagał zgody premiera Benjamina Netanjahu, ministra obrony Israela Kaca oraz ministra spraw zagranicznych Gideona Saara. Do tego decyzja ta nie upoważnia do natychmiastowego wprowadzenia jednostek do Gazy, tak jak przewiduje to plan pokojowy Donalda Trumpa.
– Izrael podtrzymuje stanowisko, że IDF będą nadal utrzymywać żółtą linię (do której siły wycofały się w październiku 2025 roku) i nie dojdzie do żadnego (dalszego) wycofania, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony, a Strefa Gazy w pełni zdemilitaryzowana – powiedział cytowany urzędnik.
Jednocześnie izraelski gabinet bezpieczeństwa postawił specjalne warunki, których wymagać będzie od państw, które chcą delegować swoich żołnierzy do Strefy Gazy. – Kwalifikować się będą wyłącznie kraje, z którymi Izrael zawarł porozumienie pokojowe i które nie działają przeciwko Państwu Izrael ani jego przedstawicielom na forach międzynarodowych – tłumaczy źródło „Times of Israel".
To, zdaniem portalu, wyklucza Indonezję, która miała początkowo wysłać 8 tysięcy żołnierzy. Kraj ten nie utrzymuje bowiem stosunków dyplomatycznych z Izraelem. – Na tym etapie oczekuje się, że siły będą składały się z około 200 żołnierzy z przyjaznych krajów, takich jak Uganda i Maroko – podsumował izraelski urzędnik.
Źródło: PAP