„Jantar Unity” ochrzczony. To najnowocześniejszy prom na Bałtyku
„Jantar Unity”, zbudowany przez Gdańską Stocznię Remontową, jest już oficjalnie ochrzczony. To najnowocześniejszy prom na Bałtyku, który 20 stycznia wypłynie w pierwszy rejs do Trelleborga.
200-metrową jednostkę ochrzciła Miłosława Błaszyk-Zjawińska, od 35 lat pracująca w Polskiej Żegludze Morskiej, dyrektor Pionu Zarządzania w PŻM, przewodnicząca Klubu Matek Chrzestnych Statków PŻM.
– Prom „Jantar” jest nie tylko znakiem postępu technologicznego, ale też oznaką tego, że Polska w sposób odważny inwestuje w swoją przyszłość na Bałtyku. Jest gotowy odzyskiwać rynek promowy dla polskich armatorów promowych – mówił w Szczecinie sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Arkadiusz Marchewka podczas uroczystości.
– Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bardzo mało brakowało, a skończyłby jak rdzewiejąca stępka, która do dzisiaj zalega w Stoczni Szczecińskiej – dodał wiceminister, pokazując słynny młoteczek, którym były premier Mateusz Morawiecki symbolicznie rozpoczął program budowy promów. Nazwał go „symbolem nieudolności rządu PiS”. Zapowiedział także, że bliźniaczy prom „Bursztyn Unity” ma wejść na linię do Skandynawii już w drugiej połowie br. Powstanie też trzeci prom z serii.
Jantar to najnowocześniejszy prom na Bałtyku
M/F Jantar Unity ma 195,6 m długości, 32,2 m szerokości i siedem pokładów. Jego linia ładunkowa to 4100 m, co oznacza, że może transportować prawie 200 naczep. Oferuje 400 miejsc dla pasażerów. Na pokładzie nr 6 znajduje się 200 standardowych kabin oraz 8 kabin deluxe.
– To pływający hotel, na poziomie czterogwiazdkowego – ocenił dyrektor Unity Line Polska Paweł Pluto-Prądzyński. Na pokładzie są również restauracje, bary i sklep wolnocłowy. Załoga liczy 50 osób, a budowa i wyposażenie jednostki kosztowały 250 mln euro.
To najnowocześniejszy prom operujący na Bałtyku. Napęd stanowią cztery silniki zasilane skroplonym gazem ziemnym (LNG), wspomagane systemem bateryjnym w układzie hybrydowym.
Zamiast tradycyjnych śrub napędowych zastosowano dwa pędniki azymutalne na rufie, o mocy 7,5 MW każdy, oraz dwa stery strumieniowe na dziobie, po 2,5 MW, co w istotny sposób poprawia manewrowość promu w portach. – Ekonomikę promu uzyskano m.in. dzięki jego poszerzeniu. Zastosowane są tu nowoczesne rozwiązania napędowe i balastowe. Zużycie paliwa jest małe – mówił dowódca statku, kapitan Adam Kowalski.
„Jantar” osiąga prędkość 19 węzłów. Jak wyjaśniali w rozmowie z PAP oficerowie mechanicy, prędkość eksploatacyjna to 14 węzłów. Wtedy spalanie jest niskie, a czas rejsu, około 6,5 godziny, dostosowany do czasu odpoczynku kierowców.
Prom powstał w polskich stoczniach, a wyposażyły go polskie firmy. Przy budowie jednostki pracowało łącznie około 10 tys. osób.
Prom zbudowała Gdańska Stocznia Remontowa – Remontowa Holding. Projekt przygotowała Remontowa Marine Design and Consulting. Umowę na budowę trzech promów RO-PAX podpisano w 2021 roku.
Rząd uporządkował sytuację wśród przewoźników
Przy okazji budowy nowych promów rząd uporządkował też sytuację w żegludze. Pod jedną marką „polsca” połączono w ubiegłym roku Unity Line i Polferries, tak aby ze sobą nie konkurowały.
– Najważniejsza jest współpraca. Dzisiaj pod marką „polsca”, bo z Polski do Skandynawii, polscy armatorzy łączą siły po to, aby być silni na Bałtyku. Po to, abyśmy mogli odzyskać rynek i znowu pokazywać naszą rolę polskich armatorów na Morzu Bałtyckim – podsumował wiceminister Arkadiusz Marchewka.