Kolejny dzień wojny na Bliskim Wschodzie: ponad 1700 ofiar, ropa drożeje
Konflikt między Iranem, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi wchodzi w dziesiąty dzień walk, a jego skutki odczuwają już gospodarki na całym świecie. Ceny ropy rosną, rynki finansowe spadają, a liczba ofiar przekroczyła 1700 osób.
Nowy przywódca Iranu i twarda linia władz
W poniedziałek duchowni w Teheranie wybrali Modżtabę Chameneiego na nowego najwyższego przywódcę Iranu. Zastąpił on swojego ojca, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął wcześniej w trakcie konfliktu.
Nowy przywódca jest uważany za twardogłowego polityka blisko związanego z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Oprócz funkcji religijnej obejmuje również stanowisko naczelnego dowódcy irańskich sił zbrojnych.
Decyzja o jego wyborze została szybko poparta przez najważniejsze ośrodki władzy w Iranie, w tym Strażników Rewolucji. Prezydent USA Donald Trump uznał jednak nominację za „nieakceptowalną”.
W Teheranie pojawiły się także oznaki sprzeciwu wobec nowego przywódcy. Część mieszkańców miasta skandowała z okien „Śmierć Modżtabie”, co wskazuje na istniejące napięcia społeczne.
Ataki w regionie i ryzyko dla NATO
Iran kontynuuje działania odwetowe w regionie. W poniedziałek irański pocisk balistyczny został zestrzelony przez systemy obrony powietrznej NATO nad Turcją, zanim osiągnął cel.
Według tureckiego ministerstwa obrony był to drugi taki incydent w ciągu sześciu dni. Wcześniejszy pocisk miał być wymierzony w bazę lotniczą Incirlik w południowej Turcji, wykorzystywaną przez NATO.
Iran zaprzecza, że celowo atakuje Turcję. Jednak fakt, że kraj ten jest członkiem NATO, zwiększa obawy o możliwe rozszerzenie konfliktu.
W Izraelu co najmniej jedna osoba zginęła w poniedziałek rano w wyniku irańskiego ataku rakietowego, co podniosło liczbę ofiar w tym kraju do co najmniej 11 osób.
Ataki objęły także państwa Zatoki Perskiej. Arabia Saudyjska poinformowała o przechwyceniu dronów nad Rijadem oraz pocisków balistycznych skierowanych w stronę bazy lotniczej i pola naftowego Shaybah.
Rosnące napięcia w państwach Zatoki
W regionie rośnie liczba cywilnych ofiar irańskich ataków. W Bahrajnie co najmniej 32 osoby zostały ranne, w tym dzieci, po uderzeniu drona w obszar mieszkalny na wyspie Sitra.
Państwowa spółka energetyczna Bahrajnu BAPCO ogłosiła siłę wyższą w realizacji kontraktów, po tym jak po ataku wybuchł duży pożar w kompleksie rafineryjnym w mieście Riffa.
Katar obarczył Iran odpowiedzialnością za śmierć dwóch cywilów w Arabii Saudyjskiej, do której doszło w wyniku ataku na obiekt mieszkalny.
Premier Kataru nazwał działania Teheranu „zdradą” wobec państw regionu. Z kolei Arabia Saudyjska ostrzegła, że w razie dalszej eskalacji „największym przegranym będzie Iran”.
W Libanie izraelska armia prowadzi operacje lądowe w południowej części kraju, starając się rozszerzyć strefę buforową przy granicy. Walki z wspieraną przez Iran organizacją Hezbollah trwają tam od tygodnia.
Globalne skutki wojny
Konflikt wywołuje również poważne wstrząsy gospodarcze na świecie. Cena ropy naftowej wzrosła o ponad 30 proc. od początku wojny 28 lutego, osiągając poziom blisko 100 dolarów za baryłkę.
W pewnym momencie notowania sięgnęły niemal 120 dolarów, po czym spadły po spotkaniu ministrów finansów państw Grupy G7. Kraje uprzemysłowione zdecydowały na razie nie uruchamiać strategicznych rezerw ropy, choć pozostawiły taką możliwość.
Drożeją także paliwa dla kierowców. W Stanach Zjednoczonych średnia cena benzyny wzrosła do 3,48 dolara za galon, czyli o 17 proc. od początku konfliktu i do najwyższego poziomu od 2024 roku.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł, że zakłócenia dostaw mogą wywołać globalny wzrost inflacji. Azjatyckie i europejskie giełdy zanotowały w poniedziałek wyraźne spadki.
Jednocześnie władze Iranu zapowiadają przygotowania do długiej wojny. Doradca najwyższego przywódcy ds. polityki zagranicznej Kamal Charrazi oświadczył, że konflikt może zakończyć się dopiero po poważnych kosztach gospodarczych, a Teheran nie jest obecnie zainteresowany negocjacjami.
Dodatkowym elementem międzynarodowej mobilizacji jest wsparcie Ukrainy dla USA. Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział wysłanie dronów przechwytujących i zespołu ekspertów, którzy mają pomóc chronić amerykańskie bazy wojskowe w Jordanii.
Tymczasem Stany Zjednoczone zdecydowały o ewakuacji części personelu dyplomatycznego z Arabii Saudyjskiej, uznając sytuację bezpieczeństwa w regionie za coraz bardziej niebezpieczną.
Źródło: CNN, NYT