Kryzys energetyczny na Kubie. Trump mówi o możliwości „przejęcia" kraju
Władze Kuby poinformowały w poniedziałek o awarii sieci elektroenergetycznej w całym kraju w związku z pogłębiającym się kryzysem energetycznym i gospodarczym.
Awaria dotknęła około 10 mln osób – podaje agencja Reuters. Liczba ludności Kuby to ok. 11 mln mieszkańców.
„Doszło do całkowitego odłączenia Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (SEN). Przyczyny są badane, a protokoły przywracające działanie sieci – wdrażane” – poinformowało kubańskie ministerstwo energii i górnictwa na platformie X.
We wtorek rano ministerstwo poinformowało, że część jednostek jest już w trakcie rozruchu.
Ponad tydzień temu doszło do innej poważnej awarii, która sprawiła, że miliony osób w zachodniej części wyspy zostały pozbawione prądu.
Kryzys energetyczny na Kubie po wstrzymaniu dostaw ropy z Wenezueli
Kryzys energetyczny na Kubie wywołało wstrzymanie dostaw ropy z Wenezueli do tego kraju. W 2023 r. na wyspie 83 proc. energii elektrycznej było wytwarzane z ropy.
Po pojmaniu 3 stycznia prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, USA wstrzymały dostawy wenezuelskiej ropy naftowej na Kubę i zagroziły nałożeniem ceł na każdy kraj, który sprzedaje państwu surowiec.
Kubański prezydent Miguel Diaz-Canel poinformował w piątek, że wyspa nie otrzymała dostaw ropy od ponad trzech miesięcy, a podstawami systemu energetycznego są aktualnie energia słoneczna, gaz ziemny i elektrownie cieplne.
Diaz-Canel wskazał też wtedy, że Kuba rozpoczęła rozmowy z rządem Stanów Zjednoczonych, które wywierają coraz większą presję na komunistyczne władze w Hawanie w celu rozwiązania wieloletniego sporu politycznego między obydwoma państwami.
Trump: wierzę, że będę miał zaszczyt przejęcia Kuby
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump potwierdził, że władze Kuby rozmawiają z USA. Powiedział też jednak, że sądzi, że „będzie miał zaszczyt przejęcia Kuby".
– Wierzę, że będę miał zaszczyt przejęcia Kuby (…). Czy to przez jej wyzwolenie, czy przejęcie. Myślę, że mogę zrobić z nią, co chcę – oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych w rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym.
– To upadły kraj. Nie mają pieniędzy, nie mają ropy, nie mają niczego. Mają ładne tereny. Mają ładny krajobraz, to piękna wyspa. Myślę, że to wspaniali ludzie – dodał Trump.
Prezydent USA już wcześniej twierdził, że upadek reżimu na Kubie jest tylko kwestią czasu. Pod koniec lutego oświadczył, że USA rozmawiają z władzami w Hawanie i może to się skończyć „przyjaznym przejęciem” wyspy.
Tego dnia kubańskie władze zapowiedziały otwarcie gospodarki kraju na zagraniczne inwestycje, w tym z USA. Jak podał dziennik „New York Times”, powołując się na źródła, administracja USA chce sprawdzić, czy ogłoszone zmiany będą miały prawdziwie strukturalny, czy jedynie kosmetyczny wymiar.
Amerykańskie władze ostrzegły, że jeśli Kuba nie przeprowadzi odpowiednich zmian, czeka ją taki sam los jak Wenezuelę.
Ambasada RP na Kubie wydała komunikat dla podróżnych
W związku z zawieszeniem połączeń lotniczych przez jednego z przewoźników na skutek ograniczonej dostępności paliwa w Hawanie, ambasada RP na Kubie zaleciła osobom planującym podróż do tego kraju bieżące śledzenie komunikatów przekazywanych przez linie lotnicze lub organizatorów podróży.
Decyzję o zawieszeniu lotów podjęła francuska linia Air France.
Źródło: PAP/XYZ