Lidl i Biedronka zmieniają sposób informacji o promocjach. Udana interwencja UOKiK
Klienci skarżyli się do UOKiK, że Lidl i Biedronka niejasno informują o rabatach na ekranach kas i na paragonach. Po interwencji prezesa Urzędu oba dyskonty zmieniły sposoby informowania o promocjach.
Analiza Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazuje, że Biedronka podawała informacje o zniżkach zbiorczo na ekranach kas, a nie przy każdym promocyjnym produkcie. Lidl zaś podawał niejednoznaczne informacje o rabatach.
Nic dziwnego, że do UOKiK przychodziły takie skargi od konsumentów. „Jeżeli kupuję 10 produktów, z których 5 jest na promocji, to na dole rachunku wyświetla mi się całościowy upust z tych wszystkich 5 produktów. I teraz do mnie należy, żeby sobie przypomnieć przy kasie, jakie były warunki promocji, jaka była cena promocyjna, jaka to jest różnica co do ceny regularnej, którą mam na rachunku i czy ujemna suma 5 obniżek mi się zgadza z rachunkiem” – pisał jeden z nich.
Według Urzędu podobne niejasności pojawiały się przy okazji łączenia promocji z gazetek i rabatów za zakupy powyżej pewnej kwoty. Chodzi o takie sytuacje, gdy np. zamiast przyznać zniżkę na konkretny produkt, a potem odjąć promocyjną sumę od ceny zakupów, klienci dostawali informację o proporcjonalnym pomniejszeniu należności każdej pozycji na rachunku. Nie mogli więc zweryfikować ani cen produktów, ani zniżek. Brakowało też łącznej wartości rabatów.
Interwencja UOKiK zmusiła sklepy do zmiany zasad
– Promocje muszą być jasne i zrozumiałe, bez piętrzących się warunków i wyłączeń. Kluczowe są czytelne i jednoznaczne informacje o cenach. Skanowanie produktów z koszyka na kasie jest ostatnim momentem na decyzję o dokonaniu zakupu. Konsumenci zasługują na możliwość łatwego zweryfikowania rodzaju, liczby i wysokości przyznanych zniżek zanim zapłacą za zakupy. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy sklepy prowadzą jednocześnie wiele promocji cenowych, wynikających z różnych tytułów i mechanizmów – wyjaśnia prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Po interwencji prezesa Urzędu obie sieci zmieniły podejście. Biedronka i Lidl zmieniły sposoby przedstawiania cen skanowanych zakupów, by ułatwić klientom zrozumienie promocji.
UOKiK zapowiada dalsze kontrole informowania o promocjach, zarówno na ekranach kas, jak i w reklamach i aplikacjach. Urząd przypomina też, że najważniejszym źródłem informacji o niejasnościach są skargi od klientów. Zawiadomienia z opisem i zdjęciami pomagają w walce ze złymi praktykami, dlatego UOKiK prosi o nadsyłanie wszelkich informacji o nieprawidłowościach.