LOT walczy w sądzie z Boeingiem, którego oskarża o zatajenie prawdy o samolotach 737 MAX
Przedstawiciel PLL LOT wskazał przed amerykańskim sądem, że Boeing ukrył przed przewoźnikiem informacje o problemach z bezpieczeństwem samolotu 737 MAX. Polska firma zdecydowała się na leasing wskazanych odrzutowców w 2016 r., natomiast po trzech latach maszyny zostały uziemione z uwagi na dwie katastrofy, w których zginęło 346 osób.
„Ta sprawa dotyczy kłamstw i oszustw Boeinga oraz druzgocących szkód finansowych, jakie spowodował” – powiedział przed sądem federalnym USA w Seattle Anthony Battista, prawnik reprezentujący PLL LOT. Jak wskazał Reuters, opisujący przebieg rozprawy, polski przewoźnik jest pierwszą firmą, która zdecydowała się pozwać lotniczego giganta w związku z katastrofami z 2018 i 2019 r.
Polska spółka domaga się od amerykańskiego kontrahenta pokrycia strat, które poniosła w związku z brakiem możliwości korzystania z leasingowanych maszyn. Przypomnijmy, że w 2016 r. PLL LOT zdecydował się na kilkuletnią dzierżawę 15 samolotów 737 MAX. Jednym z powodów, dla których przewoźnik wybrał ofertę Boeinga, było zapewnienie o szkoleniu pilotów do kierowania odrzutowcami. Jak wyjaśnił przed amerykańskim sądem były dyrektor LOT Maciej Wilk, konkurencyjna oferta Airbusa dotycząca modelu A320 wymagałaby obszernego i kosztownego szkolenia na symulatorze.
W ocenie prawników linii lotniczych te nie zostały uprzedzone o problemach z systemem MCAS, odpowiadającym za automatyczne obniżanie nosa samolotu w trudnych warunkach. A wada w tym oprogramowaniu okazała się przyczyną dwóch katastrof, w których zginęło 346 osób, a po których organy regulacyjne na całym świecie uziemiły samoloty MAX.
Blokada trwała 20 miesięcy, by na początku 2021 r. linie lotnicze – w tym LOT – mogły ponownie korzystać z samolotów 737 MAX. Na skutek katastrof amerykański producent wypłacił ponad 2,5 mld dolarów kar. W kwocie tej 243,6 mln dolarów stanowiły grzywny, 500 mln dolarów trafiło do rodzin ofiar wypadków, a 1,77 mld dolarów rozdysponowano dla przewoźników jako pokrycie strat.
Pozew wytoczony przez PLL LOT jest osobną sprawą. Przedstawiciel Boeinga obecny na rozprawie oskarżył prawników polskiej spółki o „krzyczenie na temat oszustw i fałszerstwa”, chociaż linie lotnicze codziennie latają na maszynach 737 MAX. Werdykt o ewentualnej odpowiedzialności producenta i odszkodowaniu wyda ława przysięgłych.