Mija sto dni od rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie. Iran oskarża USA o rażące naruszenie zawieszenia broni

W niedzielę mija sto dni od rozpoczęcia wojny między siłami USA i Izraela z Iranem. Od 8 kwietnia w wojnie obowiązuje chwiejny rozejm. W sobotę 6 czerwca resort spraw zagranicznych Iranu oskarżył USA o rażące naruszenie zawieszenia broni.

Irańskie MSZ oskarżyło USA o zamach na „narodową suwerenność i terytorialną integralność Republiki Islamskiej” w związku z atakiem amerykańskich wojsk na irańskie radary nadzoru wybrzeża w Goruk i na wyspie Keszm. Resort oznajmił też, że powtarzające się ataki amerykańskich sił dowodzą, iż USA nie dążą do redukcji napięć.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało wcześniej, że w piątek w nocy Iran wystrzelił siedem rakiet balistycznych w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu. Sześć zestrzelono, a jedna nie dotarła do celu. Ponadto zestrzelono cztery irańskie drony, które zmierzały w stronę statków w cieśninie Ormuz, po czym siły USA zaatakowały irańskie radary w Goruk i na wyspie Keszm.

Polecamy: Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. Negocjacje USA–Iran w impasie

Po zawarciu rozejmu rozpoczęto negocjacje na temat zakończenia wojny, znalazły się one jednak w impasie. Prezydent USA Donald Trump dał Teheranowi czas na złożenie „nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów na ten temat”.

Strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia. Jak twierdzi szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi – z powodu zamrożonych za granicą irańskich aktywów wartych 24 mld dolarów. Irańczycy chcą ich uwolnienia. Amerykanie zaproponowali zamiast tego 300‑miliardowy fundusz na inwestycje i odbudowę Iranu.

Irańskie aktywa – obok otwarcia cieśniny Ormuz oraz ograniczenia irańskich programów nuklearnego i balistycznego – są głównym tematem negocjacji USA – Iran.

Równolegle trwa konflikt w Libanie, gdzie Izrael walczy ze wspieranym przez Iran Hezbollahem. Iran sygnalizował, że zerwie rozejm i negocjacje z USA, jeżeli Izrael nie zatrzyma ofensywy na Liban.

Źródło: PAP/XYZ