Minister Domański: sytuacja na Bliskim Wschodzie wpłynie na poziom inflacji w 2026 r.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie miała wpływ na całoroczny odczyt inflacji, jednak na razie trudno stwierdzić, jak duży – wskazał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w Londynie. Minister spotkał się w stolicy Wielkiej Brytanii ze swoją odpowiedniczką Rachel Reeves i przedstawicielami sektora zbrojeniowego.

Domański uczestniczył w Londynie w konferencji CEE Capital Markets, której organizatorem jest Dom Maklerski PKO BP. Celem konferencji jest wsparcie promocji krajowego rynku kapitałowego wśród zagranicznych inwestorów instytucjonalnych. Podczas konferencji Domański rozmawiał z polskimi dziennikarzami. Był pytany o wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na gospodarkę Polski.

– Sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie miała wpływ na całoroczny odczyt inflacji. Trudno jednak jeszcze stwierdzić, jak duży. Ceny ropy drastycznie się zmieniają, Orlen zmienia ceny hurtowe w rytmie kursu rynkowego, sytuacja jest bardzo dynamiczna i ją obserwujemy uważnie – wskazał Domański.

– Warto zaznaczyć, że sytuacja jest zupełnie inna niż w 2022 r. Wtedy mieliśmy do czynienia zarówno z szokiem podażowym, jak i popytowym, bo do Polski przyjechało 2 mln uchodźców z Ukrainy. Teraz tylko podaż jest tematem rozmów – dodał. W 2022 r. po inwazji Rosji na Ukrainę także gwałtownie wzrosły ceny ropy oraz gazu, a w rezultacie paliw.

Jak wskazał minister, wojna na Bliskim Wschodzie może wpłynąć także na poziom polskiego PKB. Jak dodał, będzie to dostosowanie z prognoz sprzed wybuchu wojny, które wskazywały, że wzrost PKB w Polsce w 2026 r. będzie na poziomie 4 proc.

– Agencja Moody’s tydzień temu, już po wybuchu wojny w Iranie przedstawiła szacunek wzrostu PKB w Polsce w 2026 r. na poziomie dokładnie 3,7 proc. – zwrócił uwagę minister.

– Pamiętajmy, że mieliśmy bardzo zimną zimę, co miało wpływ na produkcję budowlano-montażową w ciągu pierwszych dwóch miesięcy i w efekcie na PKB – dodał Domański.

Minister Domański rozmawiał ze spółkami z sektora zbrojeniowego o inwestycjach w Polsce

Minister finansów Andrzej Domański spotkał się w Londynie ze swoją odpowiedniczką Rachel Reeves. Rozmawiał z nią między innymi o polskich inwestycjach w Wielkiej Brytanii i brytyjskich inwestycjach w Polsce. Spotkał się także z przedstawicielami spółek z sektora zbrojeniowego.

– Widzieliśmy się z kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii Rachel Reeves. Rozmawialiśmy o konkurencyjności, cenach energii i polskich inwestycjach w Wielkiej Brytanii – temacie nowym, ale niezwykle istotnym, czego InPost jest bardzo dobrym przykładem. Oczywiście poruszyliśmy temat inwestycji brytyjskich w Polsce – wskazał o swojej wizycie w Londynie polski minister finansów i gospodarki.

– Relacje handlowe Polski z Wielką Brytanią się zacieśniają, dynamika wolumenu obrotu idzie w górę i widać, że Zjednoczone Królestwo chce się zbliżać do Polski. Temat wzrostu gospodarczego w Polsce jest poruszany na każdym spotkaniu, nasza gospodarka zawsze poddawana jest jako dobry przykład – powiedział Domański dziennikarzom.

– Proces przyciągania brytyjskich inwestycji jest długoterminowym. Widziałem się ze spółkami z sektora zbrojeniowego i jestem optymistą co do ich inwestycji w Polsce. Myślę, że na przestrzeni 3-6 miesięcy zobaczymy konkrety – powiedział Andrzej Domański.

Co dalej z SAFE? „Nie interesuje mnie fatamorgana zysków NBP"

Szef resortu finansów był pytany także o kwestię finansowania inwestycji w wojsko w kontekście weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o SAFE oraz prezydenckiej propozycji tzw. SAFE 0 proc.

– Projekt prezydenta nie rozwiązuje żadnego problemu w związku z SAFE. Musimy zapewnić finansowanie modernizacji polskiej armii. Cała idea, która stoi za projektem prezydenta, to wykorzystanie zysku na złocie. Tylko wczoraj złoto straciło 8 proc. rynkowej wartości. Nie można bazować planów wydatku państwa na zbrojenie na hipotetycznych przyszłych zyskach ze złota. Nie ma żadnej gwarancji, że jeśli Narodowy Bank Polski (NBP) wygeneruje księgowe lub faktyczne zyski na złocie, to czy nie osiągnie straty na swojej pozostałej działalności. Nie ma żadnej gwarancji, że złoty się nie będzie umacniał, a przecież w takich okolicznościach wycena rezerw banku centralnego spada – skomentował propozycję prezydenta minister.

– Mnie interesują tylko realne rozwiązania. Nie interesuje mnie fatamorgana zysków NBP. Nie interesuje mnie podkładka pod weto prezydenta. Prezydent zawetował ustawę, którą mogła nam pomóc szybko i efektywnie pozyskać środki. Poradzimy sobie inaczej – dodał Domański.

– Dla mnie, jako ministra finansów, wiarygodność banku centralnego jest kluczowa dla wizerunku państwa i wyceny obligacji skarbowych, które jak wiemy, emituje Ministerstwo Finansów. Pomysły, które podważają wiarygodność NBP, mogą być bardzo kosztowne – wskazał także.

Pytany o to, czy zamieszanie wokół SAFE odbija się na wizerunku Polski za granicą, powiedział:

– Trudno mi stwierdzić, jak duże to jest zjawisko, ale mnie inwestorzy zagraniczni już zaczęli pytać o zamieszanie z SAFE. Widzimy efekty częściowo na rentownościach polskich obligacji, które rosną. Oczywiście rentowności obligacji idą do góry globalnie przez to co dzieje się na Bliskim Wschodzie i w związku z polityką pieniężną banków centralnych – powiedział Andrzej Domański.