Minister finansów zapowiada powrót do podwyżki opłaty cukrowej i akcyzy na alkohol
Eksperci z Komisji Europejskiej przyjęli nasz plan stopniowego schodzenia z deficytem – ogłosił Andrzej Domański. Zapowiedział powrót do projektów podwyżki akcyzy na alkohol czy opłaty cukrowej oraz dodatkowego opodatkowania tzw. małpek. – Miejsca na duże nowe wydatki socjalne nie ma – stwierdził.
– Pokazaliśmy Komisji Europejskiej plan stopniowego schodzenia z deficytem, zarówno w 2026 r., jak i w 2027 r., i ta ścieżka została przez ekspertów KE przyjęta – oznajmił minister finansów Andrzej Domański w trakcie Europejskiego Kongresu Finansowego.
Powiedział o planach rządu.
– Będziemy wracać do projektów, które zatrzymał prezydent. To m.in. wyższa akcyza na alkohol czy opłata cukrowa oraz dodatkowe dochody z tzw. małpek. Wszystkie te pieniądze będą trafiały do Narodowego Funduszu Zdrowia. Myślimy też o innych narzędziach, które będą pozwalały zwiększyć finansowanie NFZ – tłumaczył minister finansów.
Będziemy wracać do projektów, które zatrzymał prezydent. To m.in. wyższa akcyza na alkohol czy opłata cukrowa oraz dodatkowe dochody z tzw. małpek
Akcyza i opłata cukrowa przyniosłyby budżetowi państwa kilka miliardów złotych wpływów. Z dużym prawdopodobieństwem prezydent Karol Nawrocki zawetuje jednak te rozwiązania rządu.
Minister finansów skrytykował prezydenta za to, że – jego zdaniem – z jednej strony wskazuje na rząd jako winnego deficytu budżetowego, a z drugiej strony blokuje ustawy pozwalające ograniczyć ten deficyt.
– To, czego nie mogę zrobić, to poświęcenie bezpieczeństwa czy kluczowych nakładów inwestycyjnych – stwierdził Andrzej Domański.
Przeczytaj też: Małpki jednak w systemie kaucyjnym. „Rocznie może chodzić o ok. 500 mln do miliarda opakowań”
„Musimy skupić się na wzroście gospodarczym"
Dodał, że rząd musi „krok po kroku” stabilizować i wzmacniać finanse państwa. Jego zdaniem kluczowy będzie dynamiczny wzrost gospodarczy.
– Szukamy narzędzi, by zabezpieczyć ten wzrost gospodarczy w kolejnych kwartałach i latach. Mówimy o KUKE 2.0, o większej aktywności Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu – zapowiedział minister.
Dodał, że „najlepiej budować tam, gdzie Polska odstaje od średniej europejskiej”. Wskazał system energetyczny i rynek kapitałowy.
– Jeszcze pracujemy nad założeniami do przyszłorocznego budżetu. Jeżeli porównamy różne obszary funkcjonowania państwa, to pokazaliśmy efektywność w budżecie na 2025 i 2026 r. To jest naturalny proces, który ministerstwo finansów musi co roku przeprowadzać. Mamy swoje priorytety. Z uwagi na podwyższony deficyt nie ma miejsca na duże nowe wydatki socjalne. Mówimy to w Sejmie i do naszych koalicjantów. Musimy się skupić na tym, żeby tworzyć narzędzia do budowy wzrostu gospodarczego. I to robimy – skwitował minister finansów.
Z uwagi na podwyższony deficyt miejsca na duże nowe wydatki socjalne nie ma
Przeczytaj też: PKB lekko zwalnia. Konsumpcja straci impet, inwestycje przejmą rolę motoru wzrostu