Na Kubie przestaną działać karty płatnicze. Amerykanie zaostrzyli sankcje
USA zaostrzyły sankcje na Kubę. Na mocy nowego rozporządzenia na wyspie przestaną działać karty płatnicze.
Bank Centralny Kuby oświadczył, że zagraniczna instytucja finansowa zerwała współpracę z agencją Fincimex. To część konglomeratu GAESA, kontrolowanego przez armię, który został obłożony amerykańskimi sankcjami.
„W wyniku tej decyzji Kuba nie może otrzymywać przychodów ze sprzedaży dóbr i usług przez karty o uznanym zasięgu międzynarodowym, takie jak Visa i Mastercard" – tłumaczy bank. Dlatego obsługa kart przestanie działać 6 czerwca. BCC dodał, że to część „strategii duszenia ludu kubańskiego".
Waszyngton zaostrzył sankcje, bo – jak twierdzi – GAESA pozwala elitom partii komunistycznej i armii przejmowanie zysków z najbardziej dochodowych części kubańskiej gospodarki, jak choćby turystyka.
Donald Trump chce sankcjami doprowadzić do upadku komunistycznego reżimu na wyspie. Zablokował m.in. dostawy ropy naftowej. A po obaleniu prezydenta Nicolasa Maduro, rządzącego Wenezuelą, Kuba straciła swojego ostatniego sojusznika w Ameryce Łacińskiej. Działania USA doprowadziły do opuszczenia wyspy przez zagraniczne firmy, jak choćby sieci hoteli, linie lotnicze czy firmy transportowe.
Jednocześnie na wyspie, z powodu braku paliwa, co chwila pojawiają się długoterminowe wyłączenia prądu, co powoduje masowe protesty obywateli.