Nastroje w polskim przemyśle gorsze od prognoz. Nadal dominuje pesymizm

Indeks PMI dla przemysłu wyniósł w styczniu 48,8 pkt – wynika z danych S&P Global. Oznacza to współczynnik niższy od rynkowych prognoz, które zakładały wzrost do 49 pkt. Pesymizm wśród przedstawicieli sektora utrzymuje się nieprzerwanie od maja 2025 r.

Przyjmuje się, że poziom 50 pkt jest neutralny. Każdy odczyt poniżej oznacza negatywne nastawienie wśród firm, z kolei wszystko, co powyżej wskazuje na optymistyczną ocenę bieżącej sytuacji. Jeszcze w grudniu 2025 r. indeks PMI wyniósł 48,5 pkt, co oznaczało nieznaczny spadek względem listopada – wówczas 49,1 pkt.

W raporcie S&P Global wskazano, że pierwszy odczyt w 2026 r. wykazał nieznacznie łagodniejsze pogorszenie warunków w sektorze wytwórczym i poprawę prognoz biznesowych. "Producenci wykorzystali również ograniczoną presję kosztową, odbudowując swoje zapasy surowców" – tłumaczą autorzy publikacji.

Ubiegłomiesięczny wzrost PMI odzwierciedlił wolniejsze spadki produkcji i nowych zamówień, choć wykazał wyższe stany zapasów. Spadek zatrudnienia w przemyśle przyspieszył.

W styczniu odnotowano również spadek nowych zamówień, dziewiąty miesiąc z rzędu, choć samo tempo spadków wyhamowało względem grudnia. Nieznacznie zmalały nowe zamówienia eksportowe, co można odebrać jako dobry sygnał, zważając na słabą kondycję niemieckiego rynku. Produkcja w sektorze spadła dziewiąty miesiąc z rzędu, ale w tempie poniżej trendu.

"Pozostałe subindeksy wskazywały na krótkoterminowe ożywienie produkcji. W styczniu zaległości produkcyjne wzrosły, przy czym był to dopiero trzeci wzrost w ciągu ostatnich 44 miesięcy. Jednocześnie wolumen zakupionych surowców wzrósł po raz trzeci w ciągu czterech miesięcy, ponieważ producenci starali się odbudować zapasy. W rezultacie zapasy zakupów wzrosły w najszybszym tempie od ponad trzech i pół roku" – uważają eksperci S&P Global.

Początek roku przyniósł też poprawę długoterminowych prognoz produkcji, a poziom optymizmu odnotowany wśród przedstawicieli sektora jest najwyższy od czerwca 2021 r. Firmy pozytywnie patrzą w niedaleką przyszłość, spodziewając się ożywienia po stronie popytu, polepszenia koniunktury gospodarczej oraz większych nakładów na inwestycje w moce produkcyjne, a także pojawienie się zamówień z nowych rynków.

Mimo poprawy nastrojów producenci zdecydowali się na kolejną redukcję zatrudnienia. Liczba miejsc pracy skurczyła się dziewiąty miesiąc z rzędu, a styczniowe tempo spadku było największe od trzech miesięcy.

Przeczytaj również: Ożywienie rozlewa się na kolejne obszary przetwórstwa przemysłowego. Firmy w najlepszych nastrojach od czterech lat