Nielegalny hazard w sieci coraz mniej popularny. Na czarnej liście jest już 55 tys. stron

Ministerstwo Finansów zapewnia, że udział szarej strefy w hazardzie przez Internet spada. W rejestrze domen umożliwiających dostęp do nielegalnego hazardu w sieci jest już ponad 55 tys. pozycji – podał resort. Co miesiąc trafia tam około 700 nowych domen.

„Zjawisko organizowania nielegalnych gier hazardowych w Internecie, jak również nielegalnej reklamy i promocji takich gier, jest na bieżąco monitorowane przez KAS, a następnie wygaszane przy wykorzystaniu instrumentów przewidzianych w obowiązujących przepisach prawa” – podają przedstawiciele Ministerstwa Finansów.

Jedną z metod walki z nielegalnym hazardem w sieci jest blokowanie stron internetowych.

„Efektem tych działań jest ponad 55 tys. wpisów w Rejestrze domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą i w konsekwencji blokowanie dostępu do stron internetowych wykorzystujących nazwy tych domen” – czytamy.

Ostatnio na listę trafia około 700 nowych domen miesięcznie.

„KAS uzyskała również dostęp do tzw. »szybkiej ścieżki« zgłaszania nielegalnych treści publikowanych m.in. w serwisach META, Google czy TikTok, co umożliwia sprawniejsze usuwanie treści naruszających przepisy hazardowe” – podają dalej przedstawiciele resortu.

Dzięki tym działaniom udział szarej strefy w hazardzie internetowym zmalał z 59 proc. w 2027 r. do 29 proc. w 2024 r.

Równolegle rosną wpływy z podatku od wygranych w konkursach, grach i zakładach wzajemnych oraz nagród związanych ze sprzedażą premiową. Jeszcze w 2022 r. wynosiły one 202 mln zł, a w 2025 r. wzrosły do 299 mln zł. Resort nie jest jednak w stanie stwierdzić, jak duży wpływ na to mają gry hazardowe online.

Źródło: PAP