Niemcy uwalniają część rezerw ropy naftowej
Z powodu wojny USA i Izraela a Iranem Niemcy uwalniają część swoich rezerw ropy naftowej - poinformowała w środę agencja dpa, a następnie informacje te potwierdził ministra gospodarki Katherina Reiche. Niemiecki Instytut Badań Gospodarczych (DIW) spodziewa się, że wzrost cen paliw zwiększy inflację w Niemczech w 2026 roku o 0,4 pkt proc.
Dziennik „Handelsblatt” doniósł, że Niemcy uwolnią jedną piątą rezerw kraju, czyli ok. 18 mln baryłek.
Wyższe ceny paliw są następstwem wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi. Od początku konfliktu cena ropy Brent wzrosła o 22 proc., do blisko 90 dolarów, choć w szczytowym momencie na początku tygodnia przekroczyła nawet 120 dolarów za baryłkę.
Czynniki rynkowe przekładają się na droższe paliwo na stacjach. W Niemczej tempo podwyżek cen jest szybsze niż w większości krajów Unii Europejskiej. W poniedziałek i wtorek ceny najtańszej benzyny E10 przekroczyły 2 euro za litr. To najwięcej od maja 2022 r.
DIW poinformował w środę, że skutki wojny podniosą inflację w Niemczech w bieżącym roku o 0,4 pkt proc. i spowolnią wzrost gospodarczy o 0,1-0,2 pkt proc. Skutki szoku cenowego po wzroście cen paliw byłyby więc łagodniejsze niż w latach 2022 i 2023, po ataku na pełną skalę Rosji na Ukrainę. „Niemcy są dziś mniej zależne od energii z regionu Zatoki niż wtedy od gazu i ropy z Rosji” – wyjaśnia DIW.
W kontekście wojny kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział we wtorek w Berlinie, że żałuje, iż decyzja Niemiec o wycofaniu się z energii atomowej jest nieodwracalna.
W trakcie wojny transport ropy naftowej transportowanej przez Cieśninę Ormuz praktycznie ustał na skutek wprowadzonej przez Iran blokady. Jest to o tyle kluczowe miejsce na mapie świata, że przepływa przez nie blisko 25 proc. światowych dostaw surowca transportowanego drogą morską. To zresztą jedyna droga, jaką mogą pokonać statki płynące z Arabii Saudyjskiej, Kataru czy ZEA.
Źródło: PAP/XYZ
Przeczytaj również: Cieśnina Ormuz sparaliżowana. Kryzys energetyczny uderza w Azję i globalne łańcuchy dostaw