Nominacje oficerskie służb specjalnych znów na biurku prezydenta. „Część wniosków trafiła już do BBN”

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego stwierdził na antenie Polsat News, że część wniosków ws. nominacji oficerskich do służb znów trafiła do BBN. Dodał, że wcześniej zastrzeżenia prezydenta budziło „kilka nazwisk”.

W poniedziałek część wniosków ws. nominacji oficerskich w służbach trafiła do Biura Bezpieczeństwa Narodowego – poinformował szef BBN Sławomir Cenckiewicz na antenie Polsat News.

To efekt spotkania, do którego doszło 15 stycznia. Wzięli w nim udział prezydent Karol Nawrocki, szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz szefowie służb. Jego głównym celem było właśnie odblokowanie nominacji oficerskich. Obie strony zgodnie stwierdziły wtedy, że prezydent ponownie rozpatrzy wnioski.

W listopadzie premier Donald Tusk zarzucił prezydentowi zablokowanie 136 nominacji na pierwszy stopień oficerski. Chodzi o funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prezydent Karol Nawrocki odpowiedział wtedy, że premier zakazał szefom służb spotkania się z nim. Dodał, że chciał rozmawiać z nimi m.in. właśnie o nominacjach.

Nie wiem, na ile nowe listy nazwisk odpowiadają tym pierwszym. Minister Siemoniak mówił, że to jest jeden do jednego. Z tego, co wiem, to chyba tak nie jest – stwierdził dalej Sławomir Cenckiewicz.

Dodał, że było „kilka takich nazwisk”, które budziły zastrzeżenia prezydenta Karola Nawrockiego. Doprecyzował, że pojawiły się informacje o tym, iż niektóre osoby, które miały otrzymać nominacje, były „w jakiś sposób zaangażowane albo zatrudnione w komórkach, z których wyciekały informacje – na przykład na temat kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego”.

Szef BBN: nie wziąłem udziału w spotkaniu z decyzji prezydenta

Szef BBN wyjaśnił, że nie wziął udziału w rozmowach, ponieważ spotkanie dotyczyło także jego sprawy. Prezydent uznał więc, że nie powinien się na nim pojawić.

Chodzi o cofnięcie szefowi BBN poświadczenia bezpieczeństwa, niezbędnego przy dostępie do informacji niejawnych. Poświadczenie odebrała mu 31 lipca 2024 r. SKW. Po skardze Sławomira Cenckiewicza sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca 2025 r. uchylił decyzję służb. 5 sierpnia kancelaria premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA.

W połowie grudnia „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł dot. leków, które miał przyjmować Sławomir Cenckiewicz. Według „GW” niewpisanie przez niego tych leków do ankiety bezpieczeństwa było powodem cofnięcia mu poświadczenia bezpieczeństwa.

W reakcji na publikację Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo z urzędu ws. ujawnienia informacji medycznych szefa BBN. On sam zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec autorów artykułu oraz kierownictwa SKW.

Źródło: PAP