Nowy marsjański łazik zjedzie na Czerwoną Planetę z lądownika po rampie polskiej firmy

Rampę, która umożliwi zjazd łazika Rosalind Franklin na Marsa, opracowała polska firma Astronika. Europejska misja ExoMars ruszy na Czerwoną Planetę w 2028 r.

Testy wykazały, że rampy lądownika działają niezawodnie w warunkach, w jakich będą musiały pracować na Marsie. Przez dwa tygodnie były one bowiem testowane w ekstremalnych warunkach. Umieszczono je choćby w komorze próżniowej, w temperaturze –70 st. Celsjusza. Nawet w takich warunkach mechanizm zwalniający zadziałał poprawnie i rozłożył trzymetrowe rampy i ich prowadnice.

Wcześniej system przeszedł pomyślnie serię testów wibracyjnych w Centrum Technologii Zintegrowanych firmy Airbus w niemieckim Friedrichshafen. Tam symulowano obciążenia występujące podczas startu rakiety nośnej.

Te rampy to jeden z kluczowych elementów misji. Jeśli bowiem nie zadziałają poprawnie, to łazik Rosalind Franklin nie będzie w stanie zjechać z lądownika na Marsa. Zestaw ramp powinien bowiem rozłożyć się automatycznie po wylądowaniu na Czerwonej Planecie. Sama operacja potrwa około pięciu minut.

– To niezwykle satysfakcjonujący moment dla naszego zespołu. System, który projektowaliśmy przez lata, potwierdził swoje działanie w warunkach bardzo zbliżonych do tych, jakie napotka na Marsie. Każdy pozytywnie zakończony etap testów przybliża nas do chwili, gdy polska technologia umożliwi rozpoczęcie europejskiej eksploracji powierzchni Czerwonej Planety – ocenił Maksymilian Gawin, który koordynuje prace nad projektem rampy.

Nowa misja na Marsa ruszy w 2028 r.

Astronika jest częścią europejskiego konsorcjum, które odpowiada za misję ExoMars (Exobiology on Mars). Platformę lądowania buduje Airbus. Głównym wykonawcą misji jest zaś Thales Alenia Space.

Misja ExoMars trwa już od kilku lat. W jej ramach w 2016 r. Europejska Agencja Kosmiczna wystrzeliła orbiter ExoMars TraceGas i lądownik Schiaparelli. W 2028 r. w stronę Marsa poleci łazik Rosalind Franklin. Ma on wylądować na marsjańskiej równinie Oxia Planum. Według naukowców region ten był bogaty w wodę, robot będzie więc tam szukał śladów życia.

Łazik nazwano na cześć brytyjskiej chemiczki, która była pionierką badań nad DNA. To pierwszy pojazd, który wykona odwiert do 2 m pod powierzchnię Marsa. Na jego pokładzie znajdą się m.in. kamera panoramiczna, spektrometr podczerwieni, spektrometr neutronowy do poszukiwania podziemnego lodu, radar penetrujący grunt i analizator cząsteczek organicznych. Misja potrwa siedem miesięcy.