Orlen zakłada, że Polimery Police rozpoczną produkcję w 2027 r.
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara zakłada, że produkcja w fabryce Polimery Police, którą koncern zamierza kupić od Grupy Azoty, ruszy w 2027 r.
Orlen i Grupa Azoty poinformowały w środę w komunikatach, że podpisały umowę przedwstępną dotyczącą przejęcia przez Orlen wszystkich udziałów w spółce Grupa Azoty Polyolefins (GAP), odpowiadającej za Polimery Police. Orlen dostarczy także finansowania niezbędnego do dokończenia restrukturyzacji spółki.
Polecamy: Grupa Azoty i Orlen podpisały przedwstępną umowę w sprawie sprzedaży GA Polyolefins
Polimery Police to jedna z największych inwestycji Grupy Azoty i całego polskiego sektora przemysłowego w ostatnich latach. Jej realizacja kosztowała około 7 mld zł. Projekt zakładał wykorzystanie nowoczesnych technologii do produkcji polipropylenu i innych produktów petrochemicznych. Mimo oficjalnego otwarcia fabryki w 2023 r. do dzisiaj nie osiągnęła ona zakładanej zdolności produkcyjnej.
– Sądzimy, że Grupa Azoty Polyolefins – pewnie zmienimy jej nazwę – rozpocznie swoją produkcję w 2027 r. W ciągu tego roku i na początku przyszłego roku będziemy musieli dokończyć ten projekt, bo jest niedokończony – powiedział prezes Ireneusz Fąfara podczas środowej konferencji prasowej w Ministerstwie Aktywów Państwowych poświęconej przejęciu zakładu przez Orlen.
Jak wskazał prezes Orlenu, w jego przekonaniu tocząca się restrukturyzacja GAP jest najbardziej skomplikowanym procesem tego typu w Polsce. Skomentował także, że jego zdaniem projekt Polimery Police od samego początku był „przeszacowany, źle wyceniony, źle przygotowany i źle prowadzony”.
Orlen podaje, że zamierza zachować 400 miejsc pracy w Polimerach Police.
Orlen wierzy, że sytuacja w petrochemii się poprawi
– Petrochemia w tej chwili ma ciężkie czasy, ale w biznesie są dobre i złe czasy. Wierzymy, że od mniej więcej 2027 r. nastąpi zmiana makroekonomiczna i będzie można patrzeć zupełnie inaczej na rozwój przemysłu petrochemicznego – dodał prezes Orlenu. Jak wskazał, sektor petrochemiczny jest ważny w strategii koncernu.
– W połączeniu z nowo budowaną Nową Chemią będziemy jednym z największych producentów petrochemicznych w Europie – powiedział Ireneusz Fąfara.
Po przejęciu zakładu Orlen ma stać się szóstym największym producentem polipropylenu na świecie – podaje koncern.
Orlen zapewni pieniądze na pokrycie zobowiązań GAP
Umowa z Grupą Azoty zakłada nabycie wszystkich akcji pozostałych GAP, które obecnie nie są w rękach Orlenu. Do koncernu należy obecnie 17,3 proc. udziałów spółki odpowiedzialnej za Polimery Police.
Orlen w ramach transakcji zapewni także 1,35 mld zł na pokrycie zobowiązań wobec wierzycieli wynikających z postępowania o zawarciu częściowego układu oraz porozumień pozaukładowych.
„Dojdzie do spłacenia wszystkich zobowiązań spółki oraz finalnego rozliczenia kontraktu. W konsekwencji Orlen przejmie spółkę wolną od zobowiązań – za wyjątkiem długu wobec koncernu, wynoszącego równowartość zapewnionego finansowania. Sama transakcja zakupu akcji GAP opiewa na symboliczne 4 zł" – podaje Orlen.
Jak wskazano w komunikacie koncernu, przyjęte warunki transakcji zakładają płatności w formule earn-out dla kluczowych wierzycieli, ale dopiero w momencie, gdy GAP z wypracowanego zysku pokryje 100 proc. zainwestowanych przez Orlen środków.
MAP: ratowanie Grupy Azoty jest jednym z naszych priorytetów
Na konferencji poświęconej podpisaniu umowy głos zabrał także minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
– Ratowanie Grupy Azoty jest jednym z naszych priorytetów i najważniejszą kwestią z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Ponosiliśmy konsekwencje bardzo wielu negatywnych decyzji, które obciążyły Grupę Azoty i które rezonują do dnia dzisiejszego. Jedną z nich była decyzja podjęta w 2015 r. dotycząca rozpoczęcia projektu poliolefin – powiedział.
Jak wskazał, po sprzedaży spółki Orlenowi Grupa Azoty będzie mogła skupić się na obszarze produkcji nawozów. Minister ocenił także, że grupa wymaga restrukturyzacji poszczególnych zakładów i profilu ich działalności.
– Obie strony prowadziły bardzo trudne negocjacje. Musieliśmy uzyskać zgodę banków wierzycieli, 14 instytucji finansowych musiały wyrazić zgodę, również 200 wierzycieli handlowych musiało wyrazić zgodę na tę transakcję – powiedział Balczun o negocjacjach między Orlenem a Grupą Azoty.
– W sposób obiektywny, rzetelny i niezależny dokonaliśmy weryfikacji i wartość tej transakcji oddaje rzeczywistą wartość instalacji, która cały czas przecież nie pracuje. Po stronie Orlenu jest też zobowiązanie do poniesienia kolejnych nakładów inwestycyjnych, żeby ten projekt ruszył. Orlen ma pomysł biznesowy, w jaki sposób to poprowadzić – powiedział szef MAP.
Prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski również wskazał, że po sprzedaży projektu poliolefin grupa będzie mogła skupić się na swoim korporacyjnym biznesie, czyli na produkcji nawozów.
– Ważne, że Grupa Azoty Polyolefins z zasadzie praktycznego bankruta trafia pod skrzydła profesjonalnej firmy, która widzi w niej potencjał rynkowy, przyjmując 100 proc. udziałów za ponad 1 mld zł. My wracamy tym samym do pracy, koncentrując się na naszym podstawowym biznesie, produkcji nawozów, zapewnianiu bezpieczeństwa żywnościowego stabilizującego nie tylko Polskę, ale cały region – powiedział Celejewski.
Źródło: PAP/XYZ. Tekst zaktualizowano o wypowiedzi ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna oraz prezesa Grupy Azoty Marcina Celejewskiego.