Pałac prezydencki: Karol Nawrocki nie wiedział o rozmowach z Francją ws. odstraszania atomowego
Prezydent Karol Nawrocki nie był informowany o rozmowach rządu z Francją w sprawie odstraszania nuklearnego – powiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej. Stwierdził, że Polska powinna starać się o dołączenie do amerykańskiego programu Nuclear Sharing.
– Podstawowe pytanie w tym kontekście polega na tym, czy strona francuska ma odpowiedni arsenał nuklearny, aby w sposób rzeczywisty zapewnić parasol ochronny – powiedział Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Doradca prezydenta Karola Nawrockiego stwierdził, że realnymi zdolnościami do odstraszania nuklearnego dysponują przede wszystkim Stany Zjednoczone, a na wschodniej flance NATO brakuje amerykańskich zdolności nuklearnych, podczas gdy Rosja rozbudowała infrastrukturę w Królewcu i na Białorusi. Jego zdaniem Polska powinna więc starać się o dołączenie do programu Nuclear Sharing.
Spytany o to, czy prezydent zamierza działać w tej sprawie, Marcin Przydacz zarzucił rządowi, że od dwóch lat niewiele się dzieje na tym odcinku. Wskazał też, że w Sejmie od dwóch lat czeka na rozpatrzenie uchwała wzywająca rząd do działań.
Z kolei na pytanie o to, czy Waszyngton byłby gotowy rozlokować broń nuklearną w Polsce, szef BPM stwierdził, że taki sam sceptycyzm był widoczny podczas rozmów o stacjonowaniu wojsk USA w Polsce w 2015 r. Jak zaznaczył, już później podjęto decyzję o rozlokowaniu kilku tysięcy żołnierzy, a potem – ponad 10 tysięcy.
– Kropla drąży skałę – zapewnił i dodał, że takie rozmowy należy prowadzić w zaciszu gabinetów.
Polska pod francuskim parasolem atomowym
W poniedziałek francuski prezydent Emmanuel Macron ogłosił, że osiem krajów, w tym Polska, chce wziąć udział w zaproponowanym przez Paryż zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym. Potwierdził to wkrótce potem premier Donald Tusk.
Oprócz Polski zainteresowane kraje to Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Szwecja oraz Wielka Brytania.
Przeczytaj więcej: Polska pod francuskim parasolem atomowym? Donald Tusk: Prowadzimy zaawansowane rozmowy
Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem francuska armia dysponuje 290 głowicami nuklearnymi. Jej arsenał oparty jest o pociski odpalane z okrętów podwodnych, a także przenoszone przez samoloty Rafale.
Eksperci szacują, że łącznie na świecie jest około 12 tys. głowic jądrowych, z czego ponad 85 proc. znajduje się w arsenałach USA i Rosji. Według wyliczeń to Federacja Rosyjska ma więcej sztuk tej broni, jednak Stany mają więcej głowic w gotowości do użycia. Pozostałe kraje posiadające broń jądrową to Francja, Chiny, Wielka Brytania, Indie, Pakistan, Korea Północna i Izrael.
Źródło: PAP, XYZ
Fot. PAP/Paweł Supernak