Państwa Europy stawiają na wiatr. Wspólna deklaracja ws. Morza Północnego

Przywódcy 10 państw północno-zachodniej Europy uzgodnili zacieśnienie współpracy przy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na Morzu Północnym. Celem jest uniezależnienie się od paliw kopalnych z Rosji i budowa największego na świecie centrum czystej energii.

Decyzja zapadła w poniedziałek w Hamburgu, gdzie zakończył się trzeci Szczyt Morza Północnego. Wspólną deklarację podpisali szefowie rządów Niemiec, Danii, Francji, Irlandii, Islandii, Belgii, Holandii, Luksemburga, Wielkiej Brytanii i Norwegii – poinformowało Federalne Ministerstwo Gospodarki i Energii Niemiec.

Równolegle ministrowie energii tych państw uzgodnili budowę na Morzu Północnym morskich farm wiatrowych z transgranicznymi połączeniami sieciowymi o łącznej mocy 100 gigawatów. To ilość energii odpowiadająca zapotrzebowaniu niemal 100 mln gospodarstw domowych.

Jak podkreślono w trakcie szczytu, dzięki inwestycjom Morze Północne ma stać się „największym na świecie centrum czystej energii”. Podobne oświadczenie dotyczące wspólnych działań wydał także brytyjski resort energii.

Porozumienie w Hamburgu zawarto niecały tydzień po wystąpieniu prezydenta USA Donalda Trumpa w Davos, gdzie ostro skrytykował on plan Wielkiej Brytanii stopniowego wycofywania wydobycia ropy i gazu z Morza Północnego. Trump zarzucił europejskiej energetyce wiatrowej rzekomą nieopłacalność.

Obecny na szczycie komisarz UE ds. energii Dan Jørgensen podkreślił polityczny wymiar porozumienia.

Wysyłamy Rosji bardzo wyraźny sygnał: nie pozwolimy wam dłużej wykorzystywać energii przeciwko nam" – powiedział na konferencji prasowej.

Choć kwestia Grenlandii, zależnej od Danii i będącej przedmiotem roszczeń Donalda Trumpa, nie była oficjalnym tematem obrad, Jørgensen zaznaczył, że „była w centrum uwagi wszystkich”, a ministrowie wykazali pełną solidarność z Danią. W Hamburgu obecna była także premierka Danii Mette Frederiksen.

Źródło: PAP