PIP: wstępne dane za 2025 pokazują wzrost liczby wypadków w pracy
W Polsce, jak tłumaczy Państwowa Inspekcja Pracy, pracodawcy dalej mają problemy z terminową wypłatą wynagrodzeń. Tylko w tym roku PIP wyegzekwowała od firm 138 mln zł zaległych pensji dla 41 tys. ludzi. Rośnie też liczba wypadków w pracy.
– To się od lat nie zmienia. Pracodawcy nadal mają kłopot z wypłacaniem wynagrodzeń – tłumaczy główny inspektor pracy Marcin Stanecki. Jego zdaniem, to efekt nie tylko utraty płynności finansowej, tylko „kredytowania się kosztem pracowników”.
– Świadczy o tym fakt, że od początku roku wyegzekwowaliśmy 138 mln zł dla 41 tys. osób z tytułu niepłaconych wynagrodzeń. Okazało się, że wskutek wizyty inspektorki czy inspektora pracy pieniądze się znalazły i zaległości zostały szybko uregulowane – stwierdził. Dodał, że tylko w listopadzie w Warszawie jego podwładni wyegzekwowali 17 mln zł zaległych pensji.
Drugim problemem, o którym wspomniał, jest rosnąca liczba wypadków w pracy. W ubiegłym roku było ich około 200. W tym roku jest gorzej. – Wstępne dane pokazują wzrost liczby wypadków w Polsce – podkreślił.
– W zeszłym roku skontrolowaliśmy tysiąc placów budów. W ponad 98 proc. były nieprawidłowości. Gdy inspektorzy wrócili na te same place budów po kilku tygodniach z rekontrolą, okazało się, że liczba nieprawidłowości była tam praktycznie taka sama. Okazuje się, że w niektórych firmach jest tak, że powinniśmy być na miejscu przez cały czas. Inaczej nic się nie zmieni – zauważył.
Jego zdaniem, problemy są też z nielegalnym zatrudnieniem. I to zarówno Polaków, jak i cudzoziemców. – Co prawda tylko co piąta kontrola kończyła się wykryciem nielegalnego zatrudnienia, ale to ciągle dużo za dużo. Szacuje się, że nawet 19 proc. polskiej gospodarki to szara strefa – podsumował.
Źródło: PAP