Polscy rolnicy protestują w Brukseli przeciw umowie UE-Mercosur
Ponad 300 polskich rolników wzięło udział w proteście w Brukseli przeciw umowie handlowej UE z Mercosur. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapewnia, że Polska nie zagłosuje za umową w obecnym kształcie.
Ponad 300 polskich rolników uczestniczy dziś w proteście w Brukseli, sprzeciwiając się umowie handlowej między UE a krajami Mercosur. Akcja jest wspierana solidarnościowym protestem w Nowym Dworze Gdańskim.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreślił, że polskie stanowisko jest niezmienne. „Nie zagłosujemy za tą umową – powiedział minister, odnosząc się do listu, który wspólnie z minister rolnictwa Francji Annie Genevard skierowali do protestujących”.
W tym samym dniu odbyło się specjalne spotkanie online ministrów Krajewskiego i Genevard, podczas którego analizowano efekty kompromisu wynegocjowanego w trilogu między Parlamentem Europejskim, prezydencją duńską i Komisją Europejską.
Zgodnie z informacjami MRiRW, niektóre klauzule ochronne przyjęte przez Parlament Europejski 16 grudnia zostały zmienione w trilogu. Przykładowo próg wzrostu importu towarów z Mercosuru podniesiono z 5% do 8%, a częstotliwość raportowania obserwacji rynku zmieniono z co 3 miesiące na co najmniej co 6 miesięcy.
Wszystkie uzgodnienia poczynione w trilogu mają być jutro, 19 grudnia, przedmiotem dyskusji w COREPER, komitecie stałych przedstawicieli państw członkowskich UE.
Umowa UE-Mercosur procedowana jest w formie dwóch instrumentów prawnych: umowy przejściowej dotyczącej handlu oraz właściwej umowy o partnerstwie. Komisja Europejska chce podpisać umowę przejściową 20 grudnia, podczas wizyty przewodniczącej Ursuli von der Leyen w Brazylii.
Polska i Francja deklarują wspólny sprzeciw wobec umowy i gotowość działania w ramach koalicji blokującej. Minister Krajewski w liście do rolników podkreślił, że losy rolnictwa europejskiego i bezpieczeństwa żywnościowego są w krytycznym punkcie. Apel skierował także do rządów Włoch, Austrii, Holandii, Irlandii, Węgier, Czech, Słowacji, Rumunii i Grecji: „Jeszcze nie jest za późno. Mamy liczby, mamy argumenty, mamy moralną rację”.
Tysiące rolników protestują w Brukseli przeciwko umowie UE z Mercosurem
Tysiące rolników z ponad 40 organizacji z całej Europy protestują w czwartek w stolicy Belgii. Demonstracja odbywa się w dniu szczytu UE, a głównym celem jest sprzeciw wobec polityki rolnej Unii oraz przygotowywanej umowy handlowej z Mercosurem – blokiem zrzeszającym Argentynę, Brazylię, Paragwaj, Boliwię i Urugwaj.
Europoseł Krzysztof Hetman (PSL) ocenił, że protest jest „smutną konsekwencją polityki Komisji Europejskiej”. Podkreślił, że rolnicy domagają się klauzul bezpieczeństwa w umowie z Mercosurem, które pozwolą im konkurować z producentami z Ameryki Południowej.
Hetman zaznaczył, że w Parlamencie Europejskim udało się wykazać możliwość wprowadzenia silniejszych i skuteczniejszych klauzul chroniących interesy rolników, w szczególności polskich. Rozstrzygnięcia w tej sprawie zapadną podczas posiedzenia Rady Europejskiej.
Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz poinformował, że w proteście bierze udział około 10 tys. rolników i 600 ciągników. Według niego, demonstranci chcą pokazać, że bronią swoich gospodarstw i modelu rolnictwa europejskiego.
Protest powoduje poważne utrudnienia w ruchu w Brukseli. Na ulicach dzielnicy europejskiej pojawiły się traktory, zwiększona liczba policji oraz zasieki wokół Ronda Schumana i Placu Luksemburskiego. Część protestujących rzucała przedmiotami w policję, która użyła armatek wodnych.
Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa spotkali się przed rozpoczęciem szczytu z przedstawicielami COPA COGECA, organizacji zrzeszającej europejskie związki rolnicze. Von der Leyen planuje formalnie podpisać umowę z Mercosurem w sobotę.
Demonstracja w Brukseli nie jest pierwszą tego typu akcją. W poprzednich latach rolnicy protestowali m.in. przeciwko nadmiernej biurokracji i zapisom Europejskiego Zielonego Ładu, które – ich zdaniem – utrudniają prowadzenie gospodarstw w Europie.
Włochy proszą o czas przed podpisaniem umowy UE-Mercosur, Brazylia naciska na szybkie porozumienie
Podczas rozmowy telefonicznej w czwartek Lula poinformował, że Meloni nie sprzeciwia się umowie, ale potrzebuje maksymalnie miesiąca, aby przekonać rolników we Włoszech. Premierka podkreśliła, że decyzja o podpisaniu porozumienia zależy od odpowiedzi Komisji Europejskiej i może zostać szybko wypracowana.
Umowa UE-Mercosur obejmuje Argentynę, Boliwię, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj. Ustanawia preferencje celne dla wybranych produktów rolnych z tych państw, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol, w zamian za otwarcie ich rynków dla europejskiego przemysłu.
Lula ostrzegł w środę, że jeśli porozumienie nie zostanie sfinalizowane w grudniu, Brazylia nie podpisze go, a wszystkie ustępstwa, na jakie była gotowa, zostały już dokonane. Ostateczną zgodę na podpisanie umowy muszą wyrazić państwa członkowskie UE w piątek, przy czym sprzeciwiają się jej Francja i Polska, a Włochy proszą o czas.
Podpisanie umowy planuje się na sobotę, podczas wizyty przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w Brazylii. Porozumienie ma na celu zwiększenie handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur, szczególnie w sektorze rolnym.
Źródło: PAP, MRRiRW