Posiedzenie sądu w sprawie aresztu dla Zbigniewa Ziobry odroczone. Jest wniosek o wyłączenie sędziego
Sąd postanowił odroczyć posiedzenie dotyczące sprawy wniosku o areszt dla Zbigniewa Ziobry do 5 lutego – podali obrońcy byłego ministra sprawiedliwości. Powodem jest złożony przez nich wniosek o wyłączenie sędziego.
Wniosek o areszt byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry skierowała Prokuratura Krajowa w związku ze śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Wniosek o wyłącznie sędzi Agnieszka Prokopowicz, która zajmuje się sprawą, zostanie rozpoznany niezwłocznie – poinformował przedstawiciel Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa sędzia Michał Kusiak.
Prokuratura: areszt dla Ziobry konieczny, bo istnieją obawy o utrudnianie śledztwa
Konieczność aresztu – jak uzasadniają to śledczy – wynika m.in. z obawy utrudniania przez Ziobrę śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura, uzasadniając wniosek o tymczasowe aresztowanie Ziobry, wskazała na realne ryzyko jego niestawiennictwa, ucieczki, ukrywania się oraz matactwa procesowego. Wskazała też, że z natury i specyfiki zarzucanej mu działalności – obejmującej m.in. możliwość niszczenia dokumentów, uzgadniania treści zeznań czy uprzedzania współsprawców o czynnościach organów – wynika jego zdolność do podejmowania działań w celu utrudniania postępowania i unikania odpowiedzialności.
Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące.
Zbigniew Ziobro przed polskim wymiarem sprawiedliwości ukrywa się na Węgrzech
Ziobro poinformował ostatnio, że otrzymał azyl na Węgrzech, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Ponadto – jak poinformował jeden z obrońców Ziobry, adw. Bartosz Lewandowski – Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma umożliwić byłemu ministrowi przemieszczanie się. Dokument ten nie daje jednak dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym ENA.
Sam Ziobro oświadczył m.in., że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności” (Polska awansowała w rankingu praworządności, odkąd Ziobro nie sprawuje żadnej funkcji w wymiarze sprawiedliwości – przyp. red.) , i że wybiera „walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”. Dodał też, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego.
Czytaj więcej: Zbigniew Ziobro wciąż pobiera poselską pensję. Sejm czeka na opinię prawną
Posiedzenie sądu w sprawie aresztu dla Ziobry po raz kolejny odroczone
Sprawą aresztu dla byłego ministra sąd miał zajmować się już 22 grudnia 2025 r. Sędzia Agnieszka Prokopowicz odroczyła jednak posiedzenie do 15 stycznia z powodu – jak podał sąd – omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt byłego ministra.
Przed wejściem do sądu prok. Woźniak poinformował w czwartek 15 stycznia, że sąd dysponuje w tej chwili już wszystkimi dokumentami, o których braku była mowa na posiedzeniu 22 grudnia. Posiedzenie sądu było niejawne.
Według adwokatów Ziobry materiały niejawne dotyczą – jak to ujęli – „kluczowego zarzutu” związanego z umową między Ministerstwem Sprawiedliwości a CBA o powierzenie funduszy. W ich ocenie materiały te, korzystne dla Ziobry, powinny być znane sądowi, a prokurator pozbawił go możliwości zapoznania się z nimi.
W tym tygodniu obrońcy poinformowali też, że prokuratura odmówiła im dostępu do tych materiałów niejawnych, co uniemożliwia powołanie się na nie podczas posiedzenia aresztowego. Wskazali, że te same materiały są wykorzystywane w postępowaniu przeciwko byłemu wiceszefowi MS, posłowi PiS Michałowi Wosiowi, którego prokuratura oskarżyła również o nielegalne przekazanie funduszy na Pegasusa, mimo że Woś miał wiedzieć, że CBA nie spełniało warunków do uzyskania takiego wsparcia finansowego.
Obrońcy Ziobry w rozmowie z mediami wskazywali, że mają wątpliwości co do bezstronności sędzi prowadzącej sprawę, dlatego zdecydowali się na wniosek o wyłączenie sędziego.
Zbigniew Ziobro musi sprostać zarzutom popełnienia ponad 20 przestępstw
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania funduszy nieuprawnionym podmiotom.
Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych.
Innym zarzutem wobec Ziobry jest ukrywanie przez niego dokumentów, które mogły mieć znaczenie dla postępowań karnych – w tym dotyczące osób z jego otoczenia politycznego – co mogło służyć utrudnianiu śledztw i ochronie innych przed odpowiedzialnością karną. Wśród tych dokumentów jest list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wskazujący na podejrzenie wykorzystywania funduszu przez Solidarną Polskę w trakcie kampanii wyborczej – wątek ten jest często podnoszony przez posłów koalicji rządzącej.
„Zwracam uwagę Pana Ministra, że przypadki, o których już w tej chwili mówi się w środowiskach naszej koalicji, o ile są prawdziwe, mogą przynieść fatalne skutki zarówno z punktu widzenia przebiegu kampanii, jak i ze względów związanych z jej rozliczeniem przed Państwową Komisją Wyborczą" – stwierdził wówczas m.in. prezes Kaczyński.
Później pytany o ten list prezes PiS stwierdził, że jeśli został wysłany, to był rezultatem „specyficznego stanu psychicznego", w jakim jego zdaniem znajdują się posłowie startujący w poszczególnych okręgach w trakcie kampanii wyborczej.
Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.
Polski wymiar sprawiedliwości nie wyklucza skargi na Węgry do TSUE
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ziobrze 26 zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.
W związku z objęciem Ziobry ochroną międzynarodową i azylem politycznym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział w środę, że nie wyklucza skierowania skargi na Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jak jednak zastrzegł, najpierw chce zobaczyć dokument, który poświadczałby, że Ziobro taki azyl rzeczywiście dostał. Według MSZ Polska jednak nie otrzymała informacji ze strony węgierskiej w tej sprawie, w związku z czym resort dyplomacji wystąpił o nie do władz Węgier.
Czytaj także: Sprawa Zbigniewa Ziobry: węgierska nota o azylu bez dokładnych informacji
Tymczasem w środę portal tygodnika „HVG” podał, że 22 grudnia w węgierskim dzienniku urzędowym opublikowano nowelizację ustawy, według której od 1 stycznia 2026 r. węgierskie sądy muszą odmówić wykonania europejskiego nakazu aresztowania, jeśli został on wydany przeciwko osobie uznanej za uchodźcę przez Węgry lub inne państwo członkowskie UE. Sprawa wydania ENA to jednak ewentualny dalszy etap postępowania w sprawie Zbigniewa Ziobry.
Źródło: PAP, XYZ